Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-26T16:16:30+01:00
Było to jakiś tydzień temu...
Siedziałam na krześle i bezsensownie wpatrywałam się w monitor komputera, gdy nagle... do mojego pokoju wpadł ciepły, radosny promień słońca rozświetlając wszystkie ciemne zakamarki.
Nawet nie wiem kiedy poczułam w sobie mnóstwo energii i chęci zrobienia czegoś szalonego.
Wystarczył jeden promień słońca, by rozgrzać moje serce i wprowadzić w nie nutę szczęścia. Czułam się wyśmienicie!
Chciało mi się śpiewać i tańczyć. Jak gdyby ktoś rzucił na mnie niesamowity czar dobrych chwil.
Pełna pogody ducha rozejrzałam się wokoło i ciesząc się z bajecznej pogody, posłałam mu jeden ze swoich "specjalnych" uśmiechów, po czym wybiegłam na dwór.
4 5 4