Odpowiedzi

2010-01-27T07:43:22+01:00
Janek jest moim szkolnym kolegą,z którym znam się już dwa lata.Niespodziewanie dziś w czasie długiej przerwy,podszedł do mnie,i zapytał czy zechciałabym pójść z nim na randkę.Wtym momencie po prostu mnie zamurowało.Wpierwszej chwili nie wiedziałam co mam mu powiedziec.Nigdy tak naprawdę nie myślałam o nim jak o chłopaku,z którym mogłabym pójść na randkę,raczej jak o koledze z którym mogę rozmawiać na wszystkie tematy,nie czując skrępowania.Oczywiście po krótkiej chwili odpowiedziałam,a on zaproponował,że przyjdzie po mnie koło osiemnastej,a miejsce do którego chce mnie zabrać będzie niespodzianką.
Po powrocie ze szkoły nie mogłam sobie znaleźć miejsca w domu,nie wiedziałam jak mam się ubrać,i co zrobić z czasem,który mi jeszcze pozostał do momentu jego przyjścia.Wszystko się we mnie trzęsło,i tak byłam podekscytowana,że nawet nie zauważyłam,że właśnie dochodzi godzina,na którą się umówiliśmy.Gdy zadzwonił do drzwi,podeszłam z bijącym sercem,otworzyłam i powiedziałam,że za chwilę będę gotowa do wyjścia.
Gdy zapytałam dokąd idziemy,odpowiedział mi krótko-do parku.Nie byłam tym zachwycona,jednak starałam się nie okazać mu tego.Jednak w chwili gdy weszliśmy do parku,z fontanny znajdującej się niedaleko nas,trysnął ogromny strumień,a następnie utworzyła sie przepiękna,wielobarwna tęcza.Czegoś takiego nie widziałam jeszcze,aż dech zaparło mi w piersiach.Gdy już trochę ochłonęłam z wrazeń,zaproponował pójście na lody,do pobliskiej kawiarenki.
Siedzac w kawiarence długo rozmawialiśmy o wszystkim i niczym,a gdy już przyszedł czas rozstania,zaproponował mi kolejną randkę,również z miłą niespodzianką,na którą chętnie się zgodziłam.Nasze wspólne spotkania znaczyły dla mnie bardzo wiele,bo oto ze szkolnego kolegi,stał się on dla mnie przyjacielem.