Odpowiedzi

2010-01-26T21:01:05+01:00
Pewnego zimowego ranka, jechał na kucyku ośnieżoną ulicą mały chłopczyk. Cały czas powtarzał w myślach listę zakupów, którą mu mama podyktowała. W małej rączce trzymał kilka monet, które miał dać sprzedawczyni, a drugą niewielką rączką trzymał się grzywy swojego dzielnego rumaka. W pewnym momencie stanął przed nim jakiś mężczyzna i zapytał czemu tak męczy swojego kucyka, skoro ma silne nogi i może sam pójść. Chłopiec zszedł z konika i prowadził go po wąskiej uliczce. Po chwili inny mężczyzna zapytał czemu nie jedzie na swoim kucyku, w końcu do tego służy. Chłopiec na niego wsiadł i przez chwilę tak jechali. Przy samym wejściu do sklepu zatrzymał go młody chłopak i zapytał czemu tak męczy swojego konia, mógłby go nieść, w końcu koń nie może być tak wykorzystywany. Chłopiec zsiadł grzecznie z konika i do niego szepnął: czego byśmy nie zrobili i tak znajdzie się ktoś komu się to nie spodoba, więc najlepiej robić to, co się uważa za słuszne i nie słuchać tego co powtarzają inni.
13 3 13