Odpowiedzi

2010-01-26T21:20:20+01:00
Stało się. Czułam pustkę w sobie, w mojej duszy, w całym swoim ciele. To był najgorszy scenariusz i tak naprawdę - w głębi serca - nie przypuszczałam, że się stanie. Gdzie są wszyscy przyjaciele, których jeszcze wczoraj byłam pewna? W moim umyśle panowała cisza i ciemnia. Nie miałam siły na rozmowę, przestałam jeść. Moja kumpela Klara nazwałaby całą tą sytuację gwałtem na emocjach, ale teraz nie było jej tu ze mną. Kolejny raz mnie zawiodła, a ja już nie mam siły znów jej zaufać, znów odbudowywać wszystkich naszych relacji. Nie chcę, nie potrafię... Coś w środku mnie rozrywało. Nikt nie umiał mnie zrozumieć, byłam tylko ja i mój cień. Zaszywam się w 4 ścianach, wyłączam telefon i zaciągam żaluzję. Mam nadzieję, że zasnę i nie obudzę się więcej.
2010-01-26T21:20:39+01:00
Gdy coś tracę, odczuwam pustkę, brakuje mi tego i tęsknię. czasem trudno jest mi dojść do siebie nawet jeśli bardzo się staram o tym zapomnieć. wciąż przypominam sobie o tym, czego mi brakuję i myślę czy mogłam coś zmienić, aby tego nie utracić.
Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-26T21:33:24+01:00
Pamiętam, był to deszczowy dzień, kiedy nagle zadzwonił telefon. Usłyszałam, że dzwonią ze szpitala, wiedziałam, że stało się cos złego. Mama miała oczy pełne łez. Z niepokojem patrzyłam aż odłoży słuchawkę. Wreszcie dowiedziała się, co sie stało. Moja babcia miała zawał i teraz leży w ciężkim stanie w szpitalu. Ogarnął mnie strach. W myślach zadawałam sobie pytanie : A co jeśli babcia nie przeżyje? Nie mogłam opanować zdenerwowania. Łzy płynęły mi po policzkach. Mama wezwała taksówkę. Czekałyśmy na nią ze zniecierpliwieniem. W drodze do szpitala sere waliło mi jak młotem. Chociaż szpital był niedaleko, dla mnie dojazd do niego trwał wieczność. W szpitalu czekałyśmy na wiadomośc od lekarzy. Gdy do mamy podszedł lekarz, serce we mnie zamarło. Mama zaczęła rozpaczliwie krzyczeć w jej oczach pojawiły się łzy. Już wiedziałam co sie stało. Babcia zmarła. Byłam zrozpaczona. Nie mogłam pogodzić się z rzeczywistością.
Nawet nie zdążyłam sie pożegnać. Przez łzy prawie nic nie widziałam.To był koszmar. Straciłam bliską mi osobę- moją babcie.
Dziś gdy wspominam babcie łzy napływają mi do oczu. Nadal nie mogę się pogodzić z jej śmiercią