Odpowiedzi

2010-01-26T22:28:42+01:00
Wśród wielu życiowych planów każdego człowieka jest posiadanie dziecka. Takie marzenie mieli także Adam i Ewa. Jednak ich córka(Myszka) nie była taka jak, jej pragnęli. Cierpiała na niedorozwój psychiczny i fizyczny - zespół Downa. Choć niektórzy sądzą, że ta nieuleczalna choroba, niesie tylko trudy i upokorzenia, to historia Myszki pokazuje, że wcale tak nie jest. Dzięki niej rodzice ,,zauważają" ważne wartości w życiu, których wcześniej nie dostrzegali. Potwierdzą to poniższe argumenty popierające moją tezę, iż Myszka jest darem.
Po pierwsze Marysia nauczyła ewę prawdziwej miłości. Przed narodzinami córki Ewa uważała za najważniejsze dobra materialne. opieka nad nieuleczalnie chorą Marysią zmieniły hierarchię wartości w jej życiu. Ewa zrozumiała, że miłość jaką ją darzy ta mała dziewczynka jest bezcenna, płynie prosto z serca tej małej dziewczynki, a więc jest największym podarkiem jaki mogła jej dać.
Po drugie obecność Myszki sprawiła, że Adam i Ewa nie musieli żyć według jakiegoś planu. Całe ich dotychczasowe życie było dokładnie zaplanowane: dom, praca, a także moment przyjścia na świat dziecka. Nie przewidzieli, że coś może im się nie udać. Narodziny chorego dziecka zburzyły biznesplan na życie Adama i Ewy. Jednocześnie uświadomili sobie, że nie wszystko musi być takie jak zaplanowali, gdyż w dużej mierze to nie zależy od nich.
Po trzecie Myszka ,,doprowadza" do spotkania Adama z babcią. Adam oddał ją do domu starców i przestał odwiedzać przez dziewięć lat. Dopiero choroba córki sprawiła, że pojechał zobaczyć tę osiemdziesięcioletnią kobietę. Mimo, iż Adam odwiedził babcię, aby dowiedzieć się czy w jego rodzinie nie było chorych na DS to ta wizyta uświadomiła mu jego złe postępowanie wobec bliskich(żal do babci o śmierć swoich rodziców wówczas, gdy ona starała się, aby ukończył szkołę). Można zatem powiedzieć, że Myszka obudziła w tym mężczyźnie miłość.
Także dzięki Marysi Ewa zaczęła czytać Biblię, którą wyrzuciła na strych tylko dlatego, że nie pasowała do umeblowania. Ewa zrozumiała, że nie liczy się zewnętrzne piękno jakim był starannie ,,wkomponowany" regał z książkami, lecz przede wszystkim wnętrze, które udało się jej dostrzec w Myszce.
,,...żaden najwybitniejszy specjalista od DS nie powie mi co jest w wnętrzu mojej córki. Ale ja wiem tam jest motyl(...) Pielęgnuję tego motyla."
Myślę, że w świetle powyższych argumentów udało mi się udowodnić, że Myszka jest darem.
2 4 2