Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-27T15:30:58+01:00
Szkoła to istne męki Tantala. Ostatnio było dosłowie otwarcie puszki Pandory dostanie 3 pał to nielada wyczyn. Matematyka to moja pięta Achillesa wogóle jej nie rozumiem.Jedyna nić Ariadny to wf na ktorym moge sie wykazać. Moim złotym runem jest dostać się do szkolnej drużyny siatkarskiej i do tego też dąże. Ale zarazem nie chce żeby wyrosły mi ośle uszy z powodu innych przedmiotów. W takiej sytuacji znalazłem się w labiryncie. Przecież uczenie się czegoś na pamięć a nie rozumienie tego to syzyfowe prace. Ale i tak na każdej matematyce udaje się w objęcia Morfeusza.