Dziewięcioletni chłopiec zginął w okolicach zamku w Tworkowie, są tam malownicze ruiny. Podjęto czynności poszukiwawcze z udziałem funkcjonariuszy straży pożarnej i straży granicznej, pomagały psy tropiące. O 1.40 w nocy odnaleziono chłopca na terenie ruin. Napisz opisz przeżyć wewnętrznych wcielając się w sytuację chłopca, jego rodziców lub strażaka pomagającego w poszukiwaniu. Przynajmniej na stronę A5

1

Odpowiedzi

2010-01-27T23:33:52+01:00
(...) Gdy odkopaliśmy wkońcu chłopca zobaczyłem jego twarz która była cała od krwi. Ogranęła mnie pustka, smutek i cierpienie jakby ten chłopiec był dla mnie osobą bliską, powiązaną jakoś ze mną. Zobaczyłem czy oddycha. Nie, nie oddychał, był za długo pod tym głazami. Powiedziałem do reszty załogi. Moje serce krwawiło, ogarniał mnie żal. Gdy powiedziałem rodzicą że go znaleźliśmy mama jego usiadła na ziemi i zaczęła płakać. Ja też chętnie bym się popłakał. Zadzwoniliśmy po karawane i zabrali chłopca do kostnicy. Na pogrzebie wszyscy płakali, ja również. Moja dusza była pogrążona w żaku i smutku. Przyżywalem to tak jak jego rodzice choć wiem, że oni nie mogli sie z tym pogodzić. Dni mijały bardzo wolno. Codziennie śniły mi się koszmary. Nie mogłem zasnąc. Miałem nadzieję, że ten chłopak pójdzie do nieba.