Proszę o przetłumaczenie na Polski:
Es ist Samstagabend. herr winter hat eine Verabredung mit Erika. Er ist mit dem Fahrrad gekommen. Erika ist seine neue Freundin. Er hat sie vor zwei Wochen im Theater kennengelernt. esi ist 20 Uhr. aber der Termin war szon um 19 Uhr. Herr Winter ist traurig. er hat sich sehr gefreut. Eine stunde später ist Erika immer noch nicht gekommen. Herr Winter jetz ist böse. es ist kalt und schneit. Herr Winter denkt nach. Er hat eine Idee. Er fängt an und baut einen Mann aus Schnee. Dann setz er dem Mann seinen Hut auf dem kopf. Es schnet immer weiter. herr Winter geht zu Fuß na Hause Er ist jetzt sehr lustig.
Da kommt Erika mit dem Taxi. Ihr auto war kaputt. Sie sieht den Mann und bekommt einen Schock. "Mein Gott, Hermann!" rauft sie. Sie läuft zu de Mann und schüttelt ihn. Da fällt der Kopf mit dem Hut auf die Erde. Jetzt muss Erika lachen. Sie hat verstanden.

*Błędna odp. - tłumaczenie w tlanslatoże itp.

Daje naj
Pliss szybko
:)

2

Odpowiedzi

2010-01-28T16:07:30+01:00
Sobota w nocy . . Przyszedł z dworu bo był na rowerze. Erika jest jego nową dziewczyną. Poznał ją dwa tygodnie temu w teatrze. Jest godzina 20 . Pan Zima jest smutny.Godzin później, Erika jeszcze nie dotarł. Pan Zima jest już jest zły. Jest zimno i pada śnieg. Pan Zima myśli. Ma pomysł. Zaczyna i opiera się mężczyzna w śniegu. Potem siedział mężczyzna w kapeluszu na głowie. To Schnet i on. Zima jest piękna iść do domu na On jest teraz bardzo zabawny.
Erika woła. Mój samochód został uszkodzony. Widzi człowieka i dostaje szoku. "Mój Boże, Hermann! łzy. Podbiega do niego i potrząsa nim. Jako szef pochodzi z kapeluszem na ziemi. Teraz Erika musi śmiać. Zrozumiała.
Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-28T16:25:23+01:00
Jest sobota wieczór. Pan Winter ma randkę z Eriką. Przyjechał rowerem. Erika jest jego nową dziewczyną. Przed dwoma tygodniami poznał ją w teatrze. Jest godzina 20.00, ale termin spotkania był już o 19.00. Pan Winter jest smutny, bardzo się cieszył. Godzinke później Erika wciąż nie przyszła. Pan Winter jest teraz zły. Jest zimno i pada śnieg. Rozmyśla. Ma pomysł. Zaczyna budować bałwana ze śniegu. Potem zakłada bałwanowi na głowę swój kapelusz. Ciągle pada śnieg. Winter idzie pieszo do domu. Jest teraz bardzo wesoły.
Wtedy Erika przyjeżdża taksówką. Jej auto się zepsuło. Widzi bałwana i doznaje szoku. „Mój Boże, Hermann!” – woła. Biegnie do bałwana i potrząsa nim. Wtedy spada mu na ziemię z głowy kapelusz. Teraz Erika musi się zaśmiać. Zrozumiała.