Odpowiedzi

2010-01-28T16:51:32+01:00
Kiedy byłam małam to chciałam jeżdzić na rowerku niestety bardzo sie bałam że sie przewrócę i stłukę kolano lub łokieć, ale mój kochany tato powiedział że jeśli nie pokonam strachu to zawsze będę bała sie wsiąść na rower i być moze nigdy nie naudczę sie jeżdzić. postanowiłam sie przełamać. na początku tato trzymał mi za siodełko i kierownice kiedy mnie puścił to upadłam. i tak było kilka razy, ale nie poddawałam sie i w końcu udało mi sie. byłam bardzo zadowolona ze udało mi sie pokonać tę trudność. teraz bardzo chętnie wsiadam na rower.

94 slowa <hehe>
4 2 4
Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-28T16:54:45+01:00
Pewnego dnia pani z matematyki zapowiedziała bardzo trudny sprawdzian. Odrazy wiedziałam że żle mi pójdzie ponieważ jestem bardzo słaba z matematyki.A dział z którego był sprawdzian był najtrudniejszy . Więc uczyłam się codzięnnie po pare godzin .Niestety atrakcje i przyjemności poszły w odstawke .
Nawet ciocia pomagała mi sie przygotowywać , ćwiczyła zemna codzięnnie po troszeczku . Do sprawdzianu zostało dwa dni .W ostatni dzień przed sprawdzianem ćwiczylam najwięcej . w nocy nie mogłam usnąć bo balam się że żle napisze sprawdzian .Gdy pani rozdała sprawdziany byłam bardzo zdenerwowana i wydawało mi się że nic nie umiem . ale skupiłam sie i napisalam wszystko ale nie byłam pewna czy dobrze. Pewnego dnia przyszłam do szkoły i pani powiedziała że oddaje sprawdziany. Byłam strasznie zdenerwowana. dy pani przeczy tała oceny nie mogłam uwierzyć ż dostałam 5 .Wtedy odetchłam z ulgom i pomyslałam sobie ze warto było się tyle uczyć.
3 4 3