Skoro życie jest krótkie , przyjemnościu ulotne, każdego z nas czeka śmierć, skazani jesteśmy na przemijanie, cóż robić by nadać ludzkiej egzystencji jakiś sens? Rozprawka na 250 słow nie licząc a, i , w, z itp ( 5 argumętów)

1

Odpowiedzi

2009-10-04T18:32:09+02:00
Ulotność życia i jego przemijanie jest nieuchronnie związane z egzystencją człowieka. Rodzimy się śmiertelni. Możemy więc przeżyć nasze życie dryfując z dnia na dzień, zajmując się tylko swoimi sprawami lub robiąc coś dla innych. Pomoc niesiona innym, nawet obcym jest ważnym aspektem życia. Siejesz dobro to będziesz zbierał dobro. Adam Mickiewicz powiedział kiedyś "Miej serce i patrzaj w serce". Oznacza to, że mamy być dobrzy dla innych, nie powinniśmy być obojętnymi na krzywdy drugiego człowieka. Nie wolno nam też oceniać innych po wyglądzie, a po walorach ducha. Wszystkie nasze czyny zostaną w pamięci innych. Warto więc nieść dobro, dzielić się sobą z innymi. Takimi ludźmi - symbolami dobra i filantropii byli Jan Paweł II, matka Teresa z Kalkuty, a z żyjących możemy wymienić Annę Dymną i Janinę Ochojską.
Czy warto poświęcać się dla drugiej osoby? Moim zdaniem tak. Wartością naszego życia są nasze dobre uczynki. My, uczniowie, też mamy możliwość robienia czegoś wartościowego dla innych. W internecie możemy " klikaniem" nakarmić głodne dziecko, wesprzeć budowę polskiego serca, spełnić marzenie chorych na raka. Możemy też podpisywać petycje, które pomogą w przerwaniu cierpienia innych (np. protest w sprawie rzezi koni ) lub pomogą w zatrzymaniu niszczenia płuc świata, czyli wycinaniu drzew w Amazonii. Możemy też robiąc zakupy wybierać firmy, które wspierają akcje humanitarne i przekazują część swoich dochodów na rzecz potrzebujących.
Zacznijmy więc od dziś świadome czynienie dobra w otaczającym nas świecie. Jest to proste. Dbajmy o naturę i ludzi. Sami poczujemy się też lepiej, bo przecież lubimy być doceniani. Bardzo fajnie jest gdy ktoś uśmiecha się do nas z wdzięcznością, gdy dowiadujemy się, że kolejny koń został uratowany z transportu, a o drzewa w Amazonii walczy razem z nami np. sam Sting.