Odpowiedzi

2010-01-28T18:40:51+01:00
Powstawały organizacje społeczne, które w domyśle miały chronić prawa ludzi. Wszyscy w dobie globalizacji mają dostęp do źródeł i informacji o działaniach innych państw. Działania te miały i mają szacunek dla praw ludzi, nawet gdy ci są gdzieś mniejszością. Wydawało się to oznaczać początek nowego okresu. Powszechnie żywiono nadzieję na zanikanie objawów nietolerancji i światową akceptację w obowiązujących prawach, a zwłaszcza w praktyce zasad tolerancji. Rzeczywistość niestety okazała się zupełnie inna. Fale nietolerancji wszelkiego rodzaju: religijnej, rasowej, etnicznej, społecznej i kulturalnej przybierają na sile na wszystkich kontynentach. Niestety coraz bardziej dają znać o sobie także w Europie.

1.1 Społeczne uwarunkowania kształtującej się globalnej tolerancji

Jedyne nasuwające mi się teraz pytanie, w dodatku w pełni uzasadnione brzmi:
DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE? Dlaczego mimo uroczyście podpisanych traktatów, zobowiązań i konwencji, mimo codziennych apeli i wezwań przywódców (w tym także tych uznawanych za przywódców moralnych), nietolerancja wciąż kwitnie, a tolerancja, choć tak ważna, nadal pozostaje tylko pustym słowem?
Sądzę, iż godnym wspomnienia powinny być tu wydarzenia mające miejsce w Europie na przełomie XVI i XVII wieku. Były to całe stulecia panowania nietolerancji, zwłaszcza w epoce wojen religijnych. Nietolerancja była wówczas uznawana nawet przez filozofów za coś naturalnego, niezbędnego, a nawet usprawiedliwionego. Zwykle charakteryzowała ona obie strony sporów, była to więc nietolerancja wzajemna.
Zastanówmy się więc co dziś znaczą te terminy. Tolerancja, we współczesnym rozumieniu, to szacunek dla wolności innych ludzi, ich sposobów myślenia, działania i sposobu życia.
Uważam, że warto byłoby tu wspomnieć to, iż całkiem jeszcze niedawno tolerancja miała swych przeciwników wśród znanych europejskich filozofów. Niemiecki filozof Fryderyk Nietzsche, który istotnie wpłynął na XX wiek w Europie, uważał tolerancję za przejaw słabości charakteru i dowód braku zaufania do własnych ideałów. Taką postawę utożsamiał m.in. z chrześcijaństwem, któremu zarzucał zniewieścienie człowieka, co doprowadziło do tego, że ludzie w przeważającej większości stali się słabi, tchórzliwi, niewolniczy, pokorni i współczujący. Takiej postawie przeciwstawiał Nadczłowieka: odważnego, dzielnego, bezwzględnego i cechującego się nieograniczoną wolnością. Niestety tylko nieliczni są na tyle silni, by oprzeć się dyktaturze słabych i ponieść pełne konsekwencje swojej wolności i woli mocy, nie bacząc na wymóg tolerancyjności .
Badania i doświadczenia wyraźnie wskazują, że zarówno tolerancja jak i jej brak to postawy i zachowania w znacznej mierze wyuczone, wpajane przez specyfikę środowiska. no i mam
1 5 1