Napisać opowiadanie z zastosowaniem :

- metafor z kultury Helleńskiej (Stajnia Augiasza, Koń Trojański, Pięta Achillesa, Syzyfowa Praca, Po nitce do kłębka, heros, postawa prometejska, alfa i omega, męki Tantala...)
- zwrotów związanych ze Spartą (lakoniczna wypowiedz, spartańskie wychowanie, z tarczą lub na tarczy...)

starać się wykorzystać te, które wymieniłam (nie trzeba użyć wszystkich) + znaleźć jeszcze w necie kilka, których tu nie ma i też je wpleść w opowiadanie. :)

METAFORY HELLEŃSKIE I ZWROTY SPARTAŃSKIE PISAĆ WIELKIMI LITERAMI ! :))

DUŻO PKT. DO ZDOBYCIA, POSTARAJCIE SIĘ ! :)

2

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-29T09:02:06+01:00
Weszłam do swojego pokoju po długiej, nocnej imprezce. Wyglądał on jak STAJNIA AUGIASZA. Wszędzie były porozrzucane ubrania, kosmetyki itp. Musiałam sprzątać. Ta SYZYFOWA PRACA powtarzała się po każdym moim wyjściu na dyskotekę. Sprzątając przechodziłam MĘKI TANTALA ponieważ sprzątanie jest MOJĄ PIĘTA ACHILLESA. Ale najpierw poszłam spać, pomyślałam że posprzątam razem. Zdjełam z szyji piękny wisiorek który dostałam na imprezie od przyjaciela. Zasnełam bardzo szybko.
Następnego dnia usłyszałam kroki mamy wchodzącej po schodach, a ponieważ tylko ja miałam pokój na pierwszym piętrze wiedziałam że idzie do mnie. Moja mama charakteryzowała się LAKONICZNYM STYLEM MÓWIENIA więc nie miałam co liczyć na długie wywody z jej strony. Weszła, kazała posprzątać i zejść na dół, na śniadanie. Najpierw przyjełam POSTAWĘ PROMETEJSKĄ i powiedziałam że nie będę teraz sprzątać ale dopiero jak wrócę ze szkoły. Ale to ona zawsze wygrywała, czyli sytuacja jak z ALFĄ I OMEGĄ. No nic, trzeba sprzątać. Nagle przypomniało mi się że dostałam ten piękny wisiorek ale nie mogłam sobie przypomnieć gdzie go zostawiłam. Poczułam się jakbym wracała z przegranej wojny NA TARCZY. Postanowiłam działać. Pomyślałam że PO NITCE DO KŁEBKA, czyli jak zacznę sprawdzać wszystko to w końcu znajdę. Najpierw sprzątnełam swoją toaletkę. Niestety tam nie było. Zadzwoniła moja komórka, okazało się że to Maciek, chłopak od którego dostałam wisiorek. Chce do mnie wpaść. Zamurowało mnie. On chce do mnie wpaść a ja posiałam gdzieś jego wisiorek. Niepewnie i ze strachem zgodziłam się. Wiedziałam że u Maćka w domu panuje SPARTAŃSKIE WYCHOWANIE i jak dowie się że zgubiłam wisiorek nie będzie chciał się ze mną spotykać. Postanowiłam iść w zaparte i odszukać ten wisiorek zarazem sprzątając w pokoju. Poszłam posprzatać na dywanie, tam też nie było naszyjnika. Wysprzątałam wszystko prócz mojego łóżka. Schyliłam się aby wyjąć moje spodnie spod łóżka i zobaczyłam że coś świeci pod nimi. Tak to był mó wisiorek. Założyłam go na szyje i postanowiłam już tylko czekać na maćka.
Przyszedł i zaprosił mnie do kina, ale niestety musiałam iść do szkoły. Wtedy weszła mama i powiedziała że w szkole z zimna popękały rury i jest strasznie zimno. Dyrekcja postanowiła odwołać lekcje w dniu dzisiejszym. Byłam wniebowzięta. Pięknie się wystroiłam i poszliśmy z Maćkiem do kina na super film. Było bardzo miło a ja byłam szczęśliwa że znalazłam ten piekny wisiorek w krształcie słońca.
15 4 15
2010-01-29T09:19:14+01:00
Pewnego słonecznego dnia w STAJNI AUGIASZA spotkało się trzech przyjaciół. Stara stajnia państwa Kowalskich była najlepszym miejscem do spotkań. I choć było tam niesamowicie brudno, to dzieci i tak bardzo często tam się spotykały. Znalazły w niej kronikę z dawnych lat i po przeczytaniu jej taką opowieść opowiedzieli swoim rodzicom.
Małżeństwu Kowalskich nie wiodło się najlepiej. Stefania Kowalska była bardzo chora. Można powiedzieć, że jej mąż Stefan był herosem, bo dzielnie pomagał swojej żonie walczyć z chorobą.
Któregoś dnia zjawił się komornik i ostrzegł pana Stefana, że jest niesamowicie zadłużony. Mąż postanowił spłacić dług, ale nie wiedział jak to ma zrobić. Komornik wręcz uderzył go w PIĘTĘ ACHILLESA, gdyż wszystkie pieniądze będzie musiał przeznaczyć na spłatę długów i może ich brakować na leczenie żony.
Stefan wpadł na bardzo dobry pomysł. Postanowił, że wykorzysta swoją wiedzę i doświadczenie i będzie naprawiał rzeczy domowego użytku. W tej dziedzinie był jakby herosem, nikt nie był od niego lepszy. Tak się stało, że komornik, też był niezły w naprawianiu takowych rzeczy. Widział w tym wielki biznes i postanowił urządzić konkurs "mechaników rzeczy domowych".
Stefan wiedział, że jego przeciwnik też jest bardzo dobrą "złotą rączką" i musiał użyć podstępu, aby wygrać, bo jeżeli tego nie zrobi nie uratuje żony.
Tego dnia Stefan zaprosił komornika na kawę. W tym czasie, jego dzieci wraz z kolegami niczym KOŃ TROJAŃSKI zakradły się do warsztatu komornika i zniszczyły najpotrzebniejszy sprzęt. Gdy komornik wrócił do warsztatu, wpadł w wściekłość. Po południu rozstrzygnął się konkurs i Stefan wygrał.
Komornik nie wytrzymał, teraz wiedział, że nie zrobi nic, aby zadośćuczynić Stefanowi. Czuł jak ogarniają go MĘKI TANTALA.
Sprzątanie STAJNI AUGIASZA było jak SYZYFOWA PRACA, ponieważ brudy zalęgały się tam już po paru dniach.
2 3 2