Odpowiedzi

2010-01-29T16:17:08+01:00
W wierszu "spotkanie ze starością" dowiadujemy się bardzo ważnej prawdy życiowej:
Na początku staruszek i staruszka rozmawiają o starości. dziadek mówi, że mógłby zginąć pierwszy, na to babcia " nie, ja zginę". A gdy odezwało się pukanie do drzwi i staruszkowie dowiedzieli się, że to przyszła śmierć, to żaden z nich nie chciał iść pierwszy.

Dowiadujemy się tu, że "póki nie ma zagrożenia pójdziemy za kimś w ogień, a jak coś się dzieje to uciekamy niczym tchórz".


Przepraszam, że bez dialogu, ale nie mam tego tekstu, a czytałem to rok temu, ich wypowiedzi wystarczy, że zastąpisz tymi z tekstu.
Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-29T16:19:13+01:00
Wyobraź sobie to:
Spokojnie szła sobie uliami miasta Starość... Po pewnym czasie mnie ujrzała i podeszła. Miała bardzo długą brodę i garba. Podpierała się soplem. Nagle po dłuższym czasie przyglądania się mi rzekła:
- Witaj młodzieńcze!
- Witaj! - uśmiechnąłem się - przepraszam, ale nie mogę rozmawiać... Może spotkamy sięinnym razem?
- O nie, nie! Mi już niewiele czasu zostało.. Wolę teraz.. - rzekła chrapliwym głosem - starość cię i tak dotknie...
Według mnie była niemiła, ale dobrze że już odeszła... Jej ciało stawało się przeźroczyste.. Z przerażeniem powiedziałem - Dobrze, że to już koniec - po czym uciekłem w siną dal przed starością...


A nóż ci się uda?? :)
1 5 1