Odpowiedzi

2010-01-29T21:50:12+01:00
Była noc. Na łóżku w niewielkim pokoju leżała młoda dziewczyna. Jej brązowe, kręcone włosy, porozrzucane były na poduszce. Jej pierś unosiła się miarowo, sugerując spokojny, niczym nie zmącony sen. Dochodziła godzina dwunasta. Pokój był pełen spokoju i ciszy, ale! Wraz z pierwszym wybiciem zegara coś poruszyło się za firanką.
Bim bam.
Szelest przesuwającego się materiału narastał.
Bim bam. Bim bam.
Zza firanki wyłoniła się ciemna postać. Długa, czarna szata, ciągnąca się po podłodze i kaptur naciągnięty na twarz uniemożliwiały rozpoznanie postaci.
Bim bam.
Postać zbliżyła się do dziewczyny. Dalej spała spokojnie, niczego nie przeczuwając.
Bim bam. Bim bam. Bim bam.
Zegar wybijał ostatnie godziny, podczas kiedy ciemna postać pochylała się nad młodą dziewczyną.
Bim bam - wybił po raz ostatni i ucichł.
W pokoju znów nastała cisza. Postać wyciągnęła chudą, pomarszczoną rękę w kierunku dziewczyny i dotknęła jej policzka.
W całym mieszkaniu rozległ się przeraźliwy krzyk. Zirytowana postać zacisnęła rękę na szyi przerażonej dziewczyny i spojrzała jej głęboko w oczy. "Tak, kochana, to już Twój koniec" - wyszeptała.
Ciało dziewczyny bezwładnie osunęło się na podłogę.