Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-30T20:10:18+01:00
(...) Gdy doleciałem na miejsce byłem z siebie bardzo dumny. Uściskałem ojca, który miał łzy w oczach ze szczęścia. Ja również się wzruszyłem. Gdy już wzbiliśmy się w powietrze poczułem się wspaniale. Na prawdę szybowałem jak ptak. Słońce dawało mi chęć do lotu. Wiedziałem jednak że muszę lecieć równo, bo inaczej słońce stopi wosk, a woda nawilży pióra i będę zbyt ciężki. Musiałem lecieć po równej linie . Tak zrobiłem . Widziałem wszystko z góry. Rybaków i pasterzy. Byłem dumny z ojca że potrafił skonstruować taki wynalazek. Podróż przebiegała bez problemowo. Nie mogliśmy popełnić żadnego błędu. I nie popełniliśmy. Lot przebywał w miarę szybko. Szybowaliśmy w powietrzu prawie 1 godz 20 min. Nie mieliśmy przystanków, nie mogliśmy na to pozwolić. Bolały mnie ramiona, ale wytrzymałem. Doleciałem do końca. Gdy lecieliśmy ludzie patrzyli na nas i klaskali w ręce. Gd wylądowaliśmy ludzie gratulowali mi i ojcu. To jest nie zapomniana przygoda.


Jeśli chcesz coś dodaj od siebie. Czekam na najj.. xD
14 4 14