Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-31T13:24:28+01:00
Wydawało mi się, że to sen. Miałam na sobie niezwykle piękną, długą suknię z gorsetem. Cała uszyta była z koronek i bardzo delikatnego materiału. Swym odcieniem przypominała delikatną taflę wody. Trudno było uwierzyć, że całe to wydarzenie nie było fikcją, jak mi się wydawało. Gdy tylko dotknęłam materiału omal nie zemdlałam z przerażenia. Na mej głowie spoczywał dopasowany do kreacji kapelusz a moje długie włosy upięte były w niezwykle elegancki kok, z którego gdzieniegdzie wychodziły kosmyki włosów zwinięte w loki. Otaczająca mnie sceneria była niewyobrażalnie piękna: ogrody królewskie, szeregi spacerujących dam odzianych w podobne suknie i towarzyszący im mężczyzni tworzyli harmonijną całość. To miejsce, w którym się znajdowałam nawet nie przypominało a było jednym z królewskich zamków. A ja stałam jak osłupiała na środku zielonej murawy, zastanawiając się co tak właściwie tu robię? Z zamyslenia wyrwał mnie donośny, męski baryton:
- Dzień Dobry panienko.
Nawet nie odpowiedziałam, mimo iż mijający mnie mężczyzna był bardzo miły. Zaczęłam kojarzyć fakty i zrozumiałam, że ta kobieta znajdującą się nieopodal mnie wraz ze średniego wzrostu mężczyzną jest właścicielką tej okazałej posiadłości i co więcej moją matką. Byłam królewską córką, w co tak trudno było mi uwierzyć.
Gdy tylko wróciłam do siebie, i ruszyłam w kierunku dworskich dziewcząt dostrzegłam obserwującego mnie młodzieńca. Był nieco starszy, wysoki i bardzo, bardzo przystojny. Posiadał kasztanowe włosy i wystające rysy policzkowe co sprawiało, że moje serce waliło niczym młot. W mojej głowie pojawiły się tysiące myśli. Skoro żyłam w innym świecie byłam już wystarczająco gotowa do małżeństwa. Z każdą chwilą czułam, że ten młody panicz nie jest mi obojętny.



Końcówkę dopisz sama bo ja już nie mam czasu, jadę w odwiedziny do babci.
Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam.
1 4 1