Odpowiedzi

2010-02-01T11:46:19+01:00
Zgadzam się z tym stwierdzeniem, ponieważ nawet po najgorszym bólu i cierpieniach należy żyć dalej, patrząc nieustannie w przyszłość. Dla naszych przodków końcem świata była niewątpliwie I i II wojna światowa. Oni, nawet jeżeliby nie chcieli, zawsze będą pamiętać ten obraz wojny. Nie zapomną jej do końca życia. Natomiast ono toczy się dalej, i mimo tylu przeszkód i kłopotów trzeba stawić czoło przeciwnościom losu i żyć!
Każdy z nas stracił kogoś bliskiego. Wydawało się, że jest to nasz „wewnętrzny” koniec świata. Jednak „podnieśliśmy się” i żyliśmy dalej, pamiętając stale o tym, co się wydarzyło. Była to dla nas ogromna strata, lecz zdawaliśmy sobie sprawę, że życie toczy się dalej.
Jednak nie każdy potrafi „żyć jak zawsze”. Zdarza się, że ten „koniec świata” odbiera nam coś lub kogoś, z kim byliśmy bardzo związani. Odbiera nam również jakąkolwiek chęć do dalszego życia.
Pamiętajmy więc, mimo iż świat się skończy to, co nastąpi po nim i jak będzie wyglądał, zależy tylko i wyłącznie od nas.


myśle że coś może ci sie z tego przydać