Zinterpretuj poniższy tren (tren10) J. Kochanowskiego:

Orszulko moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?
W którą stronę, w którąś się krainę udała?
Czyś ty nad wszystki nieba wysoko wniesiona
I tam w liczbę aniołków małych policzona?
Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szczęśliwe
Wyspy zaprowadzona? Czy cię przez teskliwe
Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem
Niepomnym, że ty nie wiesz nic o płaczu mojem?
Czy człowieka zrzuciwszy i myśli dziewicze,
Wzięłaś na się postawę i piórka słowicze?
Czyli się w czyścu czyścisz, jesli z strony ciała
Jakakolwiek zmazeczka na tobie została?
Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była,
Niżeś sie na mą ciężką żałość urodziła?
Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj mej żałości,
A nie możesz li w onej dawnej swej całości,
Pociesz mię, jako możesz, a staw się przede mną
Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną!

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-01T12:26:22+01:00
W Trenie X podmiot liryczny coraz bardziej ulega kryzysowi religijnemu,i wiary w życie pozagrobowe,jakie wiodą ci,którzy odeszli z tego świata.
Wzywa on swoją ukochaną Urszulkę,by ukazała mu się choć na krótką chwilę,czy to we śnie,czy to jako zjawa a może mara.
Żal po stracie dziecka i niemożność jakiegokolwiek kontaktu z nim,może prowadzić nawet do obłędu,bluźnierstwa i niewiary w istnienie "drugiej" strony.
2 3 2