Odpowiedzi

2010-02-02T12:01:26+01:00
30 stycznia pojechałam na ferie zimowe do Zakopanego.
Po wejściu do hotelu Zakopiec miałam miłe wrażenie. Czysty, schudny hotel, a pokoje jeszcze czystsze.Rozebrałam się, założyłam kapciochy i zachłam na parter na kolację. Był szwecki stół, mnóstwo potraw i jeszcze więcej gości. Stwierdziłam że jest ty za dużu tłum i pomaszerowałam spowrotem na górę. Do pokoju oczywiście. Rozpakowałam swoje rzeczy i włożyłam do szafy. Okazało się że nie wziełam swojego kombinezonu na narty. Byłam załamana i chciało mi się płakać. Wiedziałam że już nie będę mogła w tym roku pozjeżdżać na nartach. Zadzwoniłam do mamy i popłakałam się w słuchawkę. Było strasznie, mama nie chciała mi pomóc ponieważ byliśmy 100 km od domu, ponieważ mieszkamy w Szczecinie. Ten dzień dobiegał już końca, byłam pewna że już nic złego się nie przydarzy. Przebrałam się w ładniejsze ubrania i zaszłam z powrotem na dół. Nałożyłam sobie jajecznice, wziełam ketchup i kiełbaskę. Zaczęłam jeść, jak tu nagle ketchup wylądąwał na mojej nowej wełnianej bardzo drogiej blusce. Cała stołówka się ze mnie śmiała. No wkońcu nikt nie widział ketchupowej bluzki co nie?
Ten dzień był straszny i mam nadzieję że już niegdy się nie powtórzy.






Historia zmyślona ale mam nadzieję że Ci się podobała. Dałam z siebie wszystko ale była dobra. Myślę że dostaniesz 4 albo 5 oraz liczę na NAJ!!! :)
trochę błędów ale bardzo dziękuje