Odpowiedzi

2010-02-01T19:05:20+01:00
Człowiek pyszny się boi. Boi się tego, że straci to co już ma. Że tak misternie utkany, ułożony świat jaki sobie wyrobił ktoś może zniszczyć. Pycha jest przerażona tym, że ktoś może jej zarzucić niekompetencje, brak umiejętności, kwalifikacji. Pycha jest przerażona tym, że ktoś może przejrzeć jej prawdziwe oblicze. To oblicze jest pełne strachu i niepewności choć tak bardzo stara się je ukryć różnymi maskami, Róznymi akcjami, atakami, fobiami, agresjami… pycha stoi u progu prawie wszystkich wynaturzonych ludzkich zachowań. Wszyscy czujemy się mniej lub bardziej skrzywdzeni przez los, jako ofiary złego świata a czujemy że on powinien leżeć u naszych stóp…

Pycha wciąż potrzebuje kolejnych potwierdzeń tego jaka jest wielka i wspaniała. Wszyscy powinni jej służyć i lizać jej stopy… ona by wtedy łaskawie może na kogoś spojrzała…. pycha jest niezwykle wrażliwa na każdy gest, każdą nieprzyjazną reakcje, którą od razu traktuję jako atak na największą świętość – nią samą… pycha wrzuca nas do piekła ciągłych ocen, porównań, rywalizacji… duma sprawia, że stajesz się coraz bardziej wolny, jesteś ponad to ale nie wywyższasz się, po prostu nie interesuje Cię nic takiego. Rozpoznajesz własną wartość. Wiesz, że życie to ciągły rozwój i niekończąca się droga. Dziś jesteś lepszy niż byłeś wczoraj ale na pewno masz całą masę do roboty…. i radością i pokorą to przyjmujesz…. duma pomimo wszystko potrafi być pokorna i nie boi się że ktoś będzie od niej większy… to normalne. To normalne i z tego płynie pokój…

A pycha Cię coraz bardziej zniewala. Pycha stawia Cię w centrum Twego przestraszonego świata. Mówi Ci, że wszyscy są przeciwko Tobie i że Ty, jedyny, dumny, dzielny, najlepszy… romantyczny do szpiku kości jedynie się liczysz….. Pycha jest produktem samotnego, wystraszonego i zranionego ego a duma jest produktem zdrowego samorozpoznania. Opartego o prawdę, zaufanie i miłość.
5 3 5
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-01T20:03:49+01:00
Na tę wadę istnieje tylko jedno lekarstwo. Jest nim kształtowanie prawdziwego obrazu Pana Boga, siebie samego i miejsca, w którym przyszło nam żyć. Jak się to robi? Najpierw należy dobrze i dokład-; nie umyć sobie oczy. Dzięki temu będziemy widzieć lepiej siebie i innych, swe zachowanie, swą postawę i swe nastawienie do świata, do bliskich, znajomych. Następnie należy umyć sobie dobrze uszy. Będziemy wtedy słyszeć, to co do nas inni mówią i to, co sami mówimy. Wieczorny rachunek myśli i sumienia, wszelkiego zachowania podczas dnia jest dobrym sposobem na uniknięcie tej strasznej choroby, jaką uczmy się rozpoznawać pychę, uczmy się z nią walczyć i odkrywać w sobie prawdziwe piękno i miłość.




5 3 5