Odpowiedzi

2010-02-02T16:56:47+01:00
Męczący i ponury dzień listopada dobiegł kińca. Cała przygoda, znużona kolejną dobą komunistycznych realiów, szykowała sie do snu. Noc to pora jedynego odpoczynku dla nakazanych, pełnych absurdu narzuconych praw.Właśnie wróciłem z pracy.
Po zjedzeniu z rodziną kolacji i wieczornej toalecie, kładłem się spać. Czułem lekki niedosyt z powodu niezbyt owocnych wyników w pracy. Byłem zrozpaczony. Myśl,że postępuję tak niegodnie wobec bliźnich, zabijała mnie. Snułem się bez celu wśród czterech ścian mego, prawie pustego i szarego pokoju. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Wyrzuty sumienia nie pozwalały mi choć na chwilę zamknąć znużonych oczu. Pomimo usilnych prób, nie mogłem zasnąć, choć sen był czymś, czego pragnąłem najbardziej. Szukałem możliwych sposobów, by poprawić swoje samopoczucie. W końcu zacząłem się modlić. Nigdy wcześniej tego nie robiłem. Jest to przecież zakazane. Zresztą, nigdy nie miałem ochoty się modlić. Ale dziś poczułem taką wewnętrzną potrzebę. Musiałem porozmawiać z Bogiem. Rzewne strumienie niebywale gorzkich łez popłynęły z moich oczu. Przypomniałem sobie wtedy tę niewinną, biedną kobietę z pięciomiesięcznym dzieckiem na rękach. Patrzyłem wtedy na jej stroskaną twarz, zapracowane dłonie i podkrążone oczy. Ach...wtedy zdałem sobie sprawę ile złego wyrządzam. Zadawałem sobie mnóstwo pytań.Jak mogłem być tak złym, przez tyle lat? Biedaczka, prosiła mnie o przydział mieszkania, mnie miała dachu nad głową, nie miała środków do życia... A ja- niewdzięczny kat, odmówiłem jej! Sumienie dręczyło mnie niebywale, jak nigdy dotąd. Nigdy wcześniej nie odczułem zła, płynącego z moich haniebnych czynów. Nie przydzieliłem jej mieszkania. Odstąpiłem je swojemu bratu, który jest w trakcie budowania swojego drugiego domu. Ach, moje kłamstwa! Me zdrady! Nie chcę już tak żyć! Pragnę sie zmienić. Poprosiłem Boga o wstawiennictwo za naszą ojczyzną. Byłem pewien,ze mnie wysłucha i komunizm w Polsce dobiegnie końca,a w Polsce znów nastanie wolność...
Jeszcze jeden świt..., jeszcze jeden dzień..., jeszcze jedna noc... Wierzę,że uda mi się przetrwać z Bożą pomocą. Po takiej wspaniałej modlitwie poczułem się lepiej i zasnąłem...
Prosze...
110 4 110