Odpowiedzi

2010-02-02T21:37:01+01:00
Konrad Wallenrod jest nie tylko jednym z najważniejszych utworów w dorobku Mickiewicza, ale również stanowi jedno z najbardziej znaczących dzieł całego polskiego romantyzmu. Można odnaleźć w nim realizację wszystkich najważniejszych założeń epoki, tak w jego płaszczyźnie ideowej, światopoglądowej, jak i formalnej, literackiej. Równocześnie jednak jest dziełem niezwykle oryginalnym, a nawet pod pewnymi względami – nowatorskim.

  • Użytkownik Zadane
2010-02-02T21:39:37+01:00
Dawno temu w mieście położonym na wzgórzach wśród litewskich puszcz stał dom, w którym mieszkał rycerz z żoną i dziećmi. Pewnej nocy na miasto napadli krzyżacy. Dom spłonął, rycerz i jego rodzina – zginęli – z wyjątkiem małego chłopca, uprowadzonego przez najeźdźców.
Niemcy nadali chłopcu imię Walter i nazwisko Alf. Wychowywał się on na dworze mistrza krzyżackiego Winrycha, który pokochał go jak swojego syna i został nawet jego ojcem chrzestnym. Choć „imię było niemieckie, dusza litewska została”. Mały Alf wolał towarzystwo starego Halbana, litewskiego wajdeloty (czyli wędrownego ludowego poety), który – wzięty niegdyś przez Krzyżaków do niewoli – był u nich tłumaczem. Halban opowiadał dorastającemu chłopcu o ojczyźnie, śpiewał stare ludowe pieśni. W Walterze narastała tęsknota za rodzinną ziemią, narodziła się nienawiść do Niemców i pragnienie zemsty. Rwał się do boju, lecz wajdelota hamował jego zapędy, przekonując, że otwarta walka jest dziełem wolnych rycerzy: „tyś niewolnik” – mówił – „jedyna broń niewolników – podstępy”. Alf skrywał więc swoje prawdziwe uczucia, starał się pozyskać zaufanie Krzyżaków i uczył się od nich rzemiosła wojennego. Jednak już w pierwszej potyczce Niemców z Litwinami uciekł wraz z wajdelotą do rodaków.
Dotarł na dwór księcia Kiejstuta w Kownie. Kiejstut przyjął go życzliwie, przychylna mu też była córka księcia, piękna Aldona. W długie jesienne wieczory młodzieniec opowiadał jej o wielkich zamczyskach i miastach położonych za Niemnem, turniejach rycerskich i dworskich zabawach. Mówił także o Bogu jedynym i Maryi, Jego Rodzicielce. Pod wpływem opowieści Aldona przyjęła wiarę chrześcijańską. Walter nauczył ją czytać i pisać. Dziewczyna zapłonęła ku niemu gorącym uczuciem, które zostało odwzajemnione. Książę zdecydował się oddać Walterowi rękę córki, gdyż widział, że jest on „chłopcem dobrym, walecznym, jak ksiądz w pismach uczonym”, a przy tym świetnym rycerzem, doskonale znającym tajniki sztuki wojennej. Młodzi pobrali się.
Kochali się bardzo, ale Walter „szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie”. Litwę nękały ciągłe najazdy krzyżackie przynoszące pożary i rzezie. Wiosną padło Kowno i Kiejdany, a ich mieszkańcy musieli uchodzić w góry. Kiejstut i jego zięć walczyli mężnie, ale Walter, który świetnie znał potęgę Zakonu, wiedział, że Litwa wcześniej czy później będzie musiała jej ulec. Wreszcie, po straszliwym boju na błoniach Rudawy, który pochłonął po obu stronach kilkadziesiąt tysięcy istnień ludzkich i odebrał Litwinom poważną nadzieję, zdecydował się na ostateczny krok: użycie podstępu i zdrady. W celu przeprowadzenia swojego zamiaru porzucił wszystko co najdroższe było jego sercu: kraj rodzinny, dom i ukochaną Aldonę, która schroniła się w klasztorze. Wyjechał w świat z Halbanem i walczył w Finlandii. Następnie zawędrował do Niemiec, a stamtąd jego giermek w orszaku hrabiego Wallenroda wyruszył do Palestyny. Podczas tej podróży hrabia zginął w tajemniczych okolicznościach. Alf, podejrzany o jego zabójstwo, musiał ratować się ucieczką do Hiszpanii. Tam, już jako Konrad Wallenrod, okrył się wielką sławą w walkach z Maurami i zyskał uznanie w licznych turniejach rycerskich. Następnie przyjął śluby zakonne. W końcu został obrany wielkim mistrzem krzyżackim. Mógł teraz tak kierować zakonem, aby doprowadzić znienawidzonego wroga do zguby.
Niełatwo mu było jednak rozpocząć ostatni etap swojej wielkiej misji. Jako rycerz z trudem znosił życie w ciągłej obłudzie i świadomość morderstwa. Wiedział, że droga, którą wybrał, jest drogą zbrodniarza. W wieży, w pobliżu malborskiego zamku zamieszkała „jakaś nieznana, pobożna niewiasta” pragnąca schronić się ze swymi zgryzotami przed światem. Walter rozpoznał w niej swoją żonę. Aldona nie chciała przyjąć ślubów zakonnych, gdyż serce jej było pełne ziemskiej miłości. Wybrała więc życie zamkniętej w wieży pustelnicy. Jej bliskość przysparzała straszliwych cierpień Konradowi, albowiem wciąż darzył ją gorącym uczuciem. Zaczął on więc szukać pocieszenia w alkoholu. Bliski był odstąpienia od swej misji, jednakże Halban, w krytycznym momencie, śpiewanymi w czasie uczty Pieśnią i Powieścią wajdeloty, przypomniał mu o jego wielkim zadaniu rozbudzając na nowo chęć do czynu. Alf powiódł więc Krzyżaków na wojnę z Litwinami. Prowadził ją tak, że Niemcy ponieśli druzgocącą klęskę. Jednakże jego zdrada została wykryta i tajny trybunał Zakonu skazał go na śmierć. Ale Konrad sam wymierzył sobie wcześniej sprawiedliwość wypijając truciznę. Aldonie serce pękło z rozpaczy. Pozostał przy życiu Halban, by sławę wielkiego czynu Waltera Alfa „zachować światu, rozgłosić na wieki”.

pozdro ;]
2 3 2