Odpowiedzi

2010-02-03T18:10:54+01:00
Uważam, że za czasów Saskich, Reczpospolita nie była dobrze zarządzana. Nie było jednego, silnego władcy, ale wiele osób chciało mieć wpływ na przyszłość państwa. Nikt dobrze nie potrafil zadbać o interesy państwa, lecz każdy pilnował swoich. Myślę, że ten ustrój doskonale opisuje powiedzenie: " za króla sasa jedz, pij i popuszczaj pasa". Wbrew pozorom te słowa nie świadczą dobrze o rządach saskich. W Polsce panowała wtedy samowola i rozpusta. Ludzie się bawili, biesiadowali i oblegali karczmy. Nie było również dobrego prawa ani ustaw, według których można by było mądrze kierować krajem. Nie przejmowano się tym, że nasi sąsiedzi doszczętnie grabili wioski i okradali co się dało. Nikt wtedy nie zwracał na to szczególniej uwagi, nikogo nie obchodziło co się dzieje w państwie. Czasy saskie, nie były najlepszymu szasami w historii Polski.

;))
5 5 5
2010-02-03T18:11:54+01:00
Ponieważ władza królewska była bardzo słaba, krajem rządzili magnaci, którzy uzależnili od siebie szlachtę, posiadającą formalnie te same prawa polityczne. Oprócz olbrzymich posiadłości i wspaniałych pałaców mieli też własne oddziały wojskowe, a szlachta na sejmach i sejmikach głosowała zgodnie z ich życzeniami. W II poł. XVII w. ustalił się zwyczaj, że gdy poseł na sejmie wołał "veto" sejm był nieważny. Do pierwszego liberum veto doszło w 1652 r., kiedy za namową magnatów poseł Władysław Siciński z Upity nie dopuścił do przedłużenia obrad. Za Augusta zrywany był mniej więcej co drugi sejm. Gdy szlachcie nie odpowiadała polityka króla, buntowała się ona przeciw jego władzy i tworzyła związki zbrojne, zwane rokoszami i konfederacjami. Ponieważ w kraju nie było silnej władzy, królowi i centralnym urzędnikom było bardzo trudno czuwać nad całością państwa.

W poszczególnych województwach rządziły sejmiki, które troszczyły się o potrzeby szlachty z danej okolicy, a nie interesowały sprawami całego państwa. Ten stan rzeczy szlachta nazywała "złotą wolnością". Była dumna z tej wolności i uważała, że Polska spośród wszystkich państw ma najlepsze prawa. Stąd zrodził się pacyfizm szlachecki, przekonanie, że słabe państwo, niestanowiące zagrożenia dla sąsiadów, może obronić swoją niepodległość przez nieangażowanie się w konflikty zbrojne. Szlachta była przekonana, że państwu nic nie zagraża, poza dążeniem władców do absolutyzmu. Dlatego państwo nie miało zapewnionej obrony. Stała armia wciąż była nieliczna. Ponieważ szlachta płaciła bardzo niskie podatki, brak było pieniędzy na utrzymanie wojsk. Bojąc się absolutyzmu Wettynów, z pomocą Rosji, szlachta wymogła na Auguście II ograniczenie liczby wojsk Rzeczypospolitej (sejm niemy 1717). W I poł. XVIII w. armia polska nie przekraczała 12 tys., w tym czasie armie pruska i rosyjska liczyły każda ponad 100 tys. żołnierzy.
6 3 6