Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-03T19:03:33+01:00
Dawno, dawno temu żył pewien kupiec, który podróżował po całym świecie i sprzedawał wyroby z metalu, które wyrabiał jego ojciec. Pewnego razu gdy wędrował, dotarł do pięknej ziemi, gdzie rosły drzewa, śpiewały ptaki. Kupiec zatrzymał się, by nacieszyć się tym rajem dla zmysłów, gdy nagle usłyszał głos. Maciej, bo tak było mu na imię, wzdrygnął się i od razu chwycił srebrny sztylet, który miał jeszcze po pradziadku. Był bardzo zaniepokojony i ciągle krzyczał: -Ukarz się tchórzu!, po pewnym czasie zorientował się, że przemawia do niego drzewo. Przestraszył się i ledwie wyjąkał: -Ty... ty... jesteś drzewem, na co głos mu odpowiedział -Nie jestem drzewem, jestem entem! Maciej po pewnym czasie opanował strach i zaczął rozmawiać z entem. Ten powiedział mu, że spadła na niego klątwa, ponieważ nazwał enta tchórzem. -Co muszę zrobić by się uwolnić od klątwy? spytał Maciej. -Idź do swojego domu, weź ze sobą żonę i dzieci i przyjdź tutaj, a następnie wybuduj tu dom. Kupiec posłuchał drzewa i poszedł po swoją rodzinę, po czym wrócił i wybudował dom - tak jak kazał mu ent. Już nigdy nie zobaczył drzewa, lecz całej rodzinie tak się tu spodobało, że zaczęli zapraszać innych. Po kilkunastu latach wioskę tą zamieszkiwało tysiąc osób, po czym Maciej, jako sołtys wioski naznaczył ją jako miasto i nazwał Gdańsk, ponieważ las, w którym kupiec spotkał enta, miał taką właśnie nazwę.