Odpowiedzi

2010-02-04T19:45:06+01:00
Marzenia to wyobrażanie sobie fragmentu rzeczywistości w takiej postaci, w jakiej chcielibyśmy ją zobaczyć. Marzenia to sprawa wyobraźni, doświadczenia i przewidywań. Marzenia są ściśle związane z wyobrażeniami danego człowieka, bo marzenia są sprawą wyobraźni i tylko dzięki niej mogą istnieć. Marzenia to sprawa doświadczeń życiowych, bo one dają każdemu informację o tym, co naprawdę mu sprawia przyjemność. Marzenia to sprawa przewidywania, bo w założeniu powinny - chociaż w znikomym stopniu - mieć możliwość spełnienia. Marzenia, które nie mają nawet teoretycznej szansy spełnienia, nie są marzeniami tylko fantazjowaniem.
Ludzie marzą o rzeczach jeszcze niesprawdzonych, o kobietach lub mężczyznach jeszcze nieznanych, o sytuacjach, o których tylko słyszeli lub widzieli, ale uczestniczyli w nich inni, nie oni. Dzieci i młodzież marzą o życiu, którego jeszcze nie poznali. Te marzenia w większości przypadków mogą się spełnić. Takie marzenia oparte są o przewidywania wywiedzione z opowieści starszych, z fantazji rówieśników i z treści przeczytanych książek.
Coś, co można spełnić natychmiast nie jest przedmiotem marzeń. Marzenie dotyczy zawsze rzeczy trudnych do zdobycia i sytuacji mało prawdopodobnych. Dlatego marzenia związane są z czasem, w którym człowiek marzy. Dawniej czternastolatek marzył o tym, że kiedy będzie miał lat szesnaście, to będzie chodził na filmy od lat osiemnastu, bo właśnie chodzi na te od lat szesnastu. Dzisiaj oczywiście młodzież takich marzeń mieć nie musi, bo jeśli chce, to kupuje gazetę z filmem, albo ściąga film z Internetu i ogląda. Dawniej dzieci marzyły o tym, że na Święta Bożego Narodzenia dostaną chałwę i pomarańcze. Czasem te marzenia się spełniały. Dzisiaj dziecko z biednej rodziny może marzyć o tym, aby mama miała pieniądze, aby tą chałwę kupić.
Ludzie starzy marzą o rzeczach dobrze im znanych, ale które ze względu na ich wiek są już im niedostępne lub jest mało prawdopodobne, że jeszcze się z nimi spotkają. Marzą także o sytuacjach, w których już brali udział, ale uważają, że otrzymali za mało i chcą więcej. Takie marzenia mają mniejsze szanse spełnienia niż marzenia ludzi młodych. Osoby starsze marząc, same mają wątpliwości czy spełnienie ich marzeń jest możliwe. Traktują to jak rodzaj pięknej baśni, której chcieliby jeszcze raz posłuchać. Uważają, że musiałby się stać cud, aby marzenie stało się rzeczywistością. Takie cuda się zdarzają - jeżeli ktoś marzył o seksie, do którego od dawna nie był zdolny, to kiedy pojawiła się viagra to mógł spełnić swoje marzenie i uwierzyć w to, że wszystko jest możliwe. Jeśli ktoś był nieuleczalnie chory, a medycyna nie dawała mu żadnych szans na zmianę sytuacji, to postępy jakie w ostatnim czasie zaszły w dziedzinie technik operacyjnych i produkcji nowoczesnych leków, udowodniły wielu marzycielom, że warto marzyć, bo radość ze spełnienia jest ogromna.
Człowiek, który nie marzy wiele traci i ma znacznie mniejsze szanse na to, że spełni mu się to, co by go ucieszyło i sprawiło przyjemność, gdyby o tym marzył. Przede wszystkim dlatego, że marzenia są ukrytym motorem napędowym, często nawet nieuświadomionych działań, które w konsekwencji prowadzą do realizacji marzeń. Banalny przykład z grą w totolotka - trzeba zagrać, aby wygrać. Bez tego wygrać nie można. Człowiek, który marzy o wygranej, od czasu do czasu skreśla swoje szczęśliwe liczby". Człowiek, który nie marzy, nie gra. Nawet Pan Bóg nie może mu pomóc. Tak jak w dowcipie: - Józefie skreśl kupon i daj mi szansę!"
W pewnym - raczej małym - zakresie, ludzie młodzi także marzą o tym co już ich raz spotkało i chcą jeszcze, a ludzie starzy o tym, co ich nie spotkało nigdy, a powinno.
Marzenia dotyczą rzeczy i spraw przyjemnych. Można uznać, że marzenia, to pewna forma tęsknoty do przyjemności. Takie stwierdzenie nie pomija marzeń o tym, aby coś złego spotkało innego człowieka, bo człowiek, który w ten sposób marzy, zakłada, że byłoby mu przyjemnie, gdyby się tak stało. Jeśli człowiek pragnie śmierci swojego sąsiada, z którym od wielu lat jest w sporze, to tak naprawdę nie marzy o nieszczęściu tamtego, tylko o szczęściu własnym, które niestety może zaistnieć tylko jako dramat. O czym przekonuje go wieloletnie doświadczenie, które skłania go do takich niecnych oczekiwań.
Niespełnione marzenia nie powodują, że przestajemy marzyć, że ogarnia nas zniechęcenie, bo marząc wcale nie zakładamy, że nasze marzenia się spełnią. Istotnym elementem marzeń jest nadzieja. Gdyby człowiek nie wierzył w możliwość ich spełnienia, to by nie marzył. Ludzie często nie wyjawiają swoich marzeń (mówimy wtedy najskrytsze marzenia"), bo obawiają się śmieszności, ale mają nadzieję, że najbardziej nieprawdopodobne marzenia mają jakąś szansę na spełnienie. Nie mówią także o swoich marzeniach, aby nie ujawnić innym swoich pragnień, oczekiwań, szczególnie tych najbardziej intymnych. Także dlatego, aby nie zostały one wykorzystane przeciwko nim.
Marzenia to nasze myśli o pięknej rzeczywistości w której uczestniczymy lub która nas w jakiś sposób bezpośrednio dotyczy. Mogą to być marzenia o nas samych, bądź o naszych bliskich. Nawet kiedy wyobrażamy sobie przyszłość naszych dzieci i marzymy o tym, że będą szczęśliwe lub rozmyślamy konkretnie o tym, jakim wspaniałym ojcem będzie nasz syn, a jaką cudowną rodzinę będzie miała nasza córka, to przecież zakładamy, że będziemy mogli przekonać się o tym naocznie - nawet jeśli sami przed sobą się do tego nie przyznajemy, wątpiąc czy jeszcze w tym czasie będziemy żyli.
Ludzkie marzenia mogą ulec zmianie, pod wpływem otrzymania nowych informacji związanych z przedmiotem marzenia. Na przykład ktoś marzy, aby zamieszkać, gdzieś na małej wyspie, otoczonej ze wszystkich stron przez ocean, ale pojechał na wczasy pod Muszynę i codziennie musiał chodzić tą samą drogą ze swojego domu wczasowego do Muszyny, bo innej drogi nie było. Chyba, że wpław przez rzekę. Po tygodniu przestał wychodzić i tęsknił za domem. Uświadomił sobie także, że na takiej małej wyspie musi być strasznie nudno. Nie marzył już więc, aby tam zamieszkać, ale o tym, aby tam pojechać i zobaczyć. Kiedy w telewizji pokazano co może zrobić z wyspą - i ludźmi na niej obecnymi tsunami - zrezygnował z poprzednich marzeń całkowicie.
Ludzie marzą na wyrost i gdy marzenia mają szansę na spełnienie, robią wszystko (albo nic), aby tylko do realizacji marzeń nie doszło. Dzieje się tak dlatego, że osoba marząca jest zawsze w swoich marzeniach bardziej doskonała niż w rzeczywistości. Marzymy bowiem o konkretach, ale jednocześnie fantazjujemy na temat własnych predyspozycji i możliwości.
Zrealizowane marzenie może dawać poczucie zadowolenia, ale jednocześnie tracimy coś ważnego, wzniosłego - samo marzenie. Bywa też tak, że kiedy marzenie się ziści, dostrzegamy, że nie warto było o tym marzyć. Bierze się to chyba z chęci posiadania tego czego nie mamy i wydaje nam się, że mieć nie możemy. Coś co już osiągnęliśmy staje się mniej ważne od tego, co dopiero przed nami. Dlatego najważniejsze są marzenia niespełnione. Tylko one są nadal marzeniami.
Są marzenia wspólne, kiedy wszyscy marzą o tym samym i wszyscy odczuwają radość, kiedy takie marzenie się spełni. Przez wiele pokoleń Polacy marzyli o niepodległości Polski. Do dzisiaj zdajemy sobie sprawę z wagi tych marzeń i chociaż dzisiaj patriotyzm jest chyba mniejszy, a w każdym razie mniej widoczny, a nawet mniej uświadomiony, to nawet najmłodsze pokolenia rozumieją wielka radość ówczesnych, kiedy Polska stała się znowu wolnym krajem. To są marzenia narodowe. I dzisiaj żyją narody, które marzą o wolności.
Wiele osób marzy o tym samym, ale nie są to marzenia wspólne, gdyż spełniają się nie wszystkim, tylko nielicznym. Takim marzeniem jest na przykład pragnienie wygrania głównej nagrody w totolotka. Marzą o tym bez przerwy miliony ludzi. Raz w tygodniu marzenie to się spełnia, ale dotyczy jednej lub kilku osób. Na dodatek nie zawsze sprawia radość, bo wygrana kilkunastu milionów może rodzić lęki, obawy i frustracje oraz nieprzewidziane wcześniej kłopoty. Realna możliwość spełnienia marzenia bywa w ostatniej chwili postrzegana jako niebezpieczeństwo, a marzyciel obawia się, że nie potrafi sobie z tym poradzić. Wygrana w totolotka jest marzeniem pośrednim, bo człowiek wcale nie marzy o wygranej, tylko o posiadaniu pieniędzy, które także tylko są substytutem prawdziwych marzeń o własnym domu, własnej firmie, podróżach po świecie czy posiadaniu rzeczy, na które do tej pory nigdy nie było go stać.
Marzenia to także tęsknota. To niezaspokojone pragnienia, to chęć posiadania: ludzi, uczuć, rzeczy. To chęć uczestniczenia w sytuacjach, które uznajemy za ważne. To także chęć bycia kimś kim nie jesteśmy i bycia z kimś, z kim być nie możemy. Takie marzenia mogą dotyczyć uczuć do ludzi bliskich. Bogumił Niechcic z Nocy i Dni" Marii Dąbrowskiej marzył o tym, aby pokochała go własna żona. Dlaczego marzył? Bo go nie kochała. Czy Bogumił był wyjątkiem? Pewnie nie. Może to być marzenie wielu mężów (i żon), którzy chociaż wszyscy marzą o tym samym, to nie są to marzenia wspólne, bo nie będzie wspólnej radości w przypadku ich spełnienia.
Marzenia tym różnią się od wspomnień, że dotyczą przyszłości, podczas kiedy wspomnienia, to tylko podkoloryzowana przeszłość. Nawet jeśli ktoś marzy o tym, aby coś zdarzyło się natychmiast, to przecież nie chodzi mu o samo zdarzenie, lecz o to, co nastąpi po nim. Jeżeli ktoś cierpi i marzy o tym, aby ból wreszcie ustąpił, to marzy o życiu bez bólu. A jeżeli mężczyzna marzy, aby odwiedziła go ukochana kobieta, to marzy o tych chwilach, które spędzą razem.
Ponieważ w marzeniach zawsze jesteśmy lepsi niż jesteśmy, może warto marzyć chociażby po to, aby uświadomić sobie jacy powinniśmy być. Lato to dobry czas na realizację wielu marzeń. Oczywiście jeśli się je ma.
59 4 59