Odpowiedzi

2010-02-05T08:52:55+01:00
Często chodze do antykwariatu. Chyba lubię stare rzeczy. Niestety, nie moge ich kupić, bo moja przestrzeń jest znikoma, w porównaniu z mnóstwem starych, pięknych dzieł.
Widziałam już wiele ciekawych rzeczy, ale kilka utkwiło w mojej pamięci. Dobrze, że antykwariusz wie skąd pochodzą, bo to własnie sprawia, że są jeszcze piękniejsze.
Niepozorna cukiernica, ozdobiona złotymi dodatkami, niewielka, raczej mała, szklana, a jakby z kryształków cudownych nierealnych szkiełek. Zapytałam o jej historię i...
Była noc. Starsza pani, hrabina, która mieszkała ze swoimi wnuczętami nie mogła spać. Kręciła się niespokojnie w wielkim łożu.
Gdy tylko zamykała oczy wydawało jej się, ze widzi ducha swej matki, siostrę, brata. Zbiegły się do jej pokoju wnuczęta, aby sprawdzić dlaczego łóżko babci tak okruutnie skrzypi.
Dopiero wtedy mogła się uspokoić.
Celestyna, starsza wnuczka, zapytała czy coś jej się sniło, że jest taka niespokojna.
Babcia zerknęła na nocny stolik:
- tak, śniła mi się moja matka, siostra, brat. Wszyscy jedli cukier palcami z tej cukiernicy - wskazała na stojący na nocnym stoliku mały , śliczny pojemnik, który mam własnie przed oczami.
- babciu, ale w nim rzeczywiście, nie maj uż cukru - powiedziała Cecylia, druga z wnucząt - a przecież pamiętam,ze wczoraj dosypałam do pełna!
Babcia zastygła w przerażeniu.
- to jednak nie był sen! Oni przyszli mnie odwiedzić. Pamiętam, że częstowałam ich kawą, ale nie mogłam znaleźć tej cukiernicy. Widocznie sami ją znaleźli...
Aż ciarki przeszły po moich plecach. Co za historia!
W rogu wielkiej szafy zauważyłam parę kolczyków z kamieni. Zdziwiłam się, bo wyglądały na nowoczesne , a przecież znajdowałam się w antykwariacie. Zapytałąm sprzedajacego, czy one rzeczywiście są stare.
Usłyszałam opowieść, która zmroziła krew w moich żyłach!
Żyła kiedyś piękna Matylda. Zakochała się w wielkim jksięciu, którego niestety, poślubić nie mogłą, ponieważ pochodziłą z niskich sfer. W tamtych czasach ślub był możliwy tylko z osobą na podobnym poziomie. Pewnego dnia, gdy ksiaże zawitał do miasta, zauważył błyszczące oczy Matyldy zerkające w jego stronę. Zsiadł z konia i podarował jej kolczyki z kamieni. Oczy Matyldy zalały się łzami. Gdy wróciła do domu, kamienie zamieniły się w perły, a w środku nich znajdował się obraz księcia. Nie rozstawała się z nimi nawet na moment. Jednak po jej śmierci kolczyki zmieniły swoją postać na kamienną. Dlatego wyglądają jak nowe, ponieważ w obecnym stanie nikt nigdy ich nie nosił.
Antykwariat to kopalnia historii, będę tam zaglądać częściej.