Odpowiedzi

2009-10-08T15:48:20+02:00
28.04.2006r. 23:15

Jest już późno, ale jak każdego dnia muszę Ci się drogi pamiętniku zwierzyć z moich dzisiejszych radości i smutków. Tuż po szkole o godz. 15 udałam się do niego. Jeszcze Ci o nim nie wspominałam, nazywa się Paweł- poznałam go niedawno. Pokochałam go. Każdy dzień spędzony w jego ramionach był po prostu boski. Lecz nie mogłam z nim spędzać zbyt wiele czasu. Moi rodzice nie są zadowoleni z tego związku i nie pozwalają mi się z nim widywać. Ale i tak po kryjomu to robiłam. Lecz od niedawna zauważyłam, że Paweł stał się jakiś dziwny. Chodzimy razem do jednej szkoły, lecz on w naszym liceum omija mnie i zachowuje się tak jakby nic nas nie łączyło.
Gdy w środę po lekcjach zaszłam do domu zdecydowałam, że zadzwonię do niego. Gdy odebrał telefon wyjaśniłam mu w czym jest problem. On powiedział: "Zdaje Ci się... Wcale tak nie jest". Pomyślałam, że wszystko wyjaśni się następnego dnia w szkole. Spotkałam się z moją przyjaciółką. Kamila powiedziała, że widziała wczoraj Pawła z jakąś inną dziewczyną. "Czy to znaczy, że on mnie zdradza?" Następnego dnia wszystko wyszło na jaw. Za moimi plecami spotykał się z moją koleżanka z poprzedniej klasy.
Drogi Pamiętniku...
Mam 17 lat i nazywam się Majka. Przeżyłam już to cudowne uczucie wiele razy. Lecz za każdym razem kończyło się tak jak i to. Nie wiem czy to są tylko i wyłącznie zauroczenia, ale z każdym związkiem uważałam moje uczucie za coraz poważniejsze. Zadaje sobie pytania: "Czy to ja nie potrafię kochać?" "Czy może ktoś nie potrafi żyć w tak poważnych związkach?" Chciałabym to wreszcie zrozumieć. Ale nie potrafię sobie sama na te pytania odpowiedzieć. Przecież wszyscy mówią że w życiu najważniejsza jest miłość, ale wcześniej trzeba wiedzieć co to znaczy KOCHAĆ. Może spotykam takie osoby, które nie wiedzą o tym co to jest miłość i chcą po prostu przeżyć kolejną przygodę w swoim życiu. Ale dążąc do tego ranią innych ludzi i zniechęcają ich do tego by przeżyli coś cudownego.
Drogi Pamiętniku...
Może to po prostu ja jestem jeszcze za młoda do tego, aby myśleć o poważnym związku? Czasami boję się, że nie będzie takiej osoby, która mnie pokocha i przeżyje e mną resztę swojego życia. Ale szczerze wolałabym być sama, niż ciągle raniona przez innych ludzi. A może i mi się uda...? Mam nadzieję=) Ale jak to ludzie mówią: :Nadzieja jest matką głupich"=(
1 3 1
Najlepsza Odpowiedź!
2009-10-08T18:03:37+02:00
Jest już późno, ale jak każdego dnia muszę Ci się drogi
pamiętniku zwierzyć z moich dzisiejszych radości i smutków. Tuż po szkole o godz. 15 udałam się do niego. Jeszcze Ci o nim nie wspominałam, nazywa się Paweł- poznałam go niedawno. Pokochałam go. Każdy dzień spędzony w jego ramionach był po prostu boski. Lecz nie mogłam z nim spędzać zbyt wiele czasu. Moi rodzice nie są zadowoleni z tego związku i nie pozwalają mi się z nim widywać. Ale i tak po kryjomu to robiłam. Lecz od niedawna zauważyłam, że Paweł stał się jakiś dziwny. Chodzimy razem do jednej szkoły, lecz on w naszym liceum omija mnie i zachowuje się tak jakby nic nas nie łączyło.
Gdy w środę po lekcjach zaszłam do domu zdecydowałam, że zadzwonię do niego. Gdy odebrał telefon wyjaśniłam mu w czym jest problem
. On powiedział: "Zdaje Ci się... Wcale tak nie jest". Pomyślałam, że wszystko wyjaśni się następnego dnia w szkole. Spotkałam się z moją przyjaciółką. Kamila powiedziała, że widziała wczoraj Pawła z jakąś inną dziewczyną. "Czy to znaczy, że on mnie zdradza?" Następnego dnia wszystko wyszło na jaw. Za moimi plecami spotykał się z moją koleżanka z poprzedniej klasy.
Drogi Pamiętniku...
Mam 17 lat i nazywam się Majka. Przeżyłam już to cudowne uczucie wiele razy. Lecz za każdym razem kończyło się tak jak i to. Nie wiem czy to są tylko i wyłącznie zauroczenia, ale z każdym związkiem uważałam moje uczucie za coraz poważniejsze. Zadaje sobie pytania: "Czy to ja nie potrafię kochać?" "Czy może ktoś nie potrafi żyć w tak poważnych związkach?" Chciałabym to wreszcie zrozumieć. Ale nie potrafię sobie sama na te pytania odpowiedzieć. Przecież wszyscy mówią że w życiu najważniejsza jest miłość, ale wcześniej trzeba wiedzieć co to znaczy KOCHAĆ. Może spotykam takie osoby, które nie wiedzą o tym co to jest miłość i chcą po prostu przeżyć kolejną przygodę w swoim życiu. Ale dążąc do tego ranią innych ludzi i zniechęcają ich do tego by przeżyli coś cudownego.
Drogi Pamiętniku...
Może to po prostu ja jestem jeszcze za młoda do tego, aby myśleć o poważnym związku? Czasami boję się, że nie będzie takiej osoby, która mnie pokocha i przeżyje e mną resztę swojego życia. Ale szczerze wolałabym być sama, niż ciągle raniona przez innych ludzi. A może i mi się uda...? Mam nadzieję=) Ale jak to ludzie mówią: :Nadzieja jest matką głupich"=(
1 1 1