Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-05T16:57:39+01:00
Wypłynęliśmy z Gdańska na Morze Bałtyckie i szybko posuwaliśmy się na zachód celem wpłynięcia na morze północne. Gdy już weszliśmy w skagerrak złapał nas bardzo mały sztorm. płynęliśmy akurat w bardzo wąskiej cieśninie i groziło nam roztrzaśnięcie się. Po włynięciu na morze północne skierowaliśmy się w stronę kanału La manche. w plymouth uzupełniliśmy nasze zapasy wody i jedzenia i popłynęliśmy dalej szerokim łukiem omijając zatokę biskajską gdzie występują bardzo silne sztormy. kierowaliśmy się na nowy york gdzie zamierzaliśmy po raz drugi uzupełnić nasze zapasy. niestety mieliśmy strasznego niefarta i po raz drugi wpadliśmy sztorm, nikt nie ucierpiał ale zniosło nas na południe i musieliśmy płynąć przez morze sargassowe i wpłynęliśmy do nassau na bahamach gdzie zatrzymaliśmy się na kilka dni lem konserwacji statku. później biorąc kurs na kanał panamski minęliśmy kubę, haiti i jamajkę i płynąc przez morze karaibskie do panamy, po długim i uciążliwym przejściu przez kanał szczęśliwie dotarliśmy na ocean spokojny. skierowaliśmy się na południe do chilijskiego portu Callao celem uzupełnienia zapasów ponieważ czekał nas teraz najdłuższy etap bez jakiegokolwiek portu. skierowaliśmy się w stronę nowozelandzkiego portu wellington przecieliśmy w kierunku południowo-wschodnim ocean spokojny minęliśmy od północy wyspy wielkanocne i bez większych przygód dotarliśmy do nowej zelandii. po wyjściu z wellington przepłynęliśmy morze tasmańskie i i cieśninę bassa i od strony południowej opłynęliśmy australię po czym wypłynęliśmy na ocean spokojny i kierując się wzdłuż zachodniego brzegu australii skierowaliśmy się do indyjskiego portu bombaj gdzie odpoczeliśmy parę dnii po wyczęrpującej części rejsu. nasze nienawkłe do wielkiego upału głowy z trudem to znosiły. później po przepłynięciu morza arabskiego, minięciu somalii i wejściu w zatokę adeńską wpłynęliśmy na morze czerwone. szczęśliwie dopłynęliśmy do kanału sueskiego i po wpłynięciu na morze śródziemne skierowaliśmy się na maltę, mineliśmy sycylię i weszliśmy w cieśninę gibraltarską. późniejsza droga od portugalii upłynęła bez niespodzianek i taką samą trasą jak ta poprzednia i szczęśliwie wpłynęliśmy na redę gdańska
22 4 22