Opowiedz historie z punktu widzenia Magdy pamiętaj o użyciu czasowników 1.os.l.poj które pn planu ominiesz?
Na ostatnim spotkaniu muszkieterów zastanawialiśmy się co
robić była brzydka pogoda nie można było jeździć na rolkach ani na rowerze wtedy przypomniałem sobie że chce zostać poszukiwaczem skarbów i mógłbym zacząć trenować wszyscy zgodzili się ze to fajny pomysł tylko gdzie ich szukać ? Nagle magda krzykneła
mam słuchajcie za sklepem jest taki opuszczony dom mają go zburzyć słyszałam że w czasie w wojny chowali różne rzeczy przed niemacami
Jasne od jutra zaczynamy szukać skarbów jak nazwiemy naszą akcję żeby nikt się nie domyślił ? o co chodzi spytała kaśka ? ,,opuszczony dom " zaproponowała magda
Co ty od razu się skaptną odrzekł Tomek Ja proponuje sezam (to po 4o rozbujnikach)
ok
We wt zarz po lekcjachumuwiliśmy się pod sezamem każdy miał przynieść latarkę linę i łopate nikt nie mial łopaty zaopatrzeni spotkaliśmy się pod opuszczonym domem wyglądał ponuro i tajemniczo nagle Magda strasznie wrzasneła bała się szczurów i jak twierdzi wielki szczur kolo niej przebiegł i powiedziała że nie wejdzie za żadne skarby ale zaproponowała że będzie stala na warcie
pozostaki weśli do domu i zapalili latarki znajdowały się tam cegły kwały tynku i stare gazety po godzinie weśli na strych gdzie leżały jakieś listy i sterty papieru po chwili zobaczyliśmy jest cienki zeszyt z jedną okładką na pierwszej stronie była data 1.1.1944r. gdy skończyli poszukiwanie skarbów wyszli z domu a Magda co tak długo ?
nie da się znaleźć skarbu w pięć min i pokazaliśmy magdzie pamiętnik magda skrzywiła się i powiedziała to ma być skarb ? phi
a później zobaczyła że to zostało napisane 50 lat temu i już nie narzekała

2

Odpowiedzi

2010-02-05T19:42:36+01:00
Na ostatnim spotkaniu muszkieterów zastanawiałam się co
mam robić była brzydka pogoda nie można było jeździć na rolkach ani na rowerze. Wtedy przypomniałam sobie że chce zostać poszukiwaczką skarbów i mogłabym zacząć trenować wszyscy zgodzili się że to fajny pomysł tylko gdzie ich szukać ? Nagle krzyknęłam mam słuchajcie za sklepem jest taki opuszczony dom mają go zburzyć słyszałam że w czasie w wojny chowali różne rzeczy przed niemacami.
Jasne od jutra zaczynamy szukać skarbów jak nazwiemy naszą akcję żeby nikt się nie domyślił ? o co chodzi spytała Kaśka ? ,,opuszczony dom " zaproponowałam.
Co ty od razu się skapną odrzekł Tomek Ja proponuje sezam (to po 4-o rozbujnikach) ok
We wtorek po lekcjach umuwiliśmy się pod sezamem każdy miał przynieść latarkę linę i łopate nikt nie mial łopaty zaopatrzeni spotkaliśmy się pod opuszczonym domem wyglądał ponuro i tajemniczo nagle strasznie wrzasnęłam bałam się szczurów i jak twierdzi wielki szczur kolo mnie przebiegł i powiedziałam że nie wejde za żadne skarby ale zaproponowałam że będe stala na warcie.
Pozostali weszli do domu i zapalili latarki znajdowały się tam cegły kawały tynku i stare gazety po godzinie weszli na strych gdzie leżały jakieś listy i sterty papieru po chwili zobaczyliśmy że jest cienki zeszyt z jedną okładką na pierwszej stronie była data 1.1.1944r. gdy skończyli poszukiwanie skarbów wyszli z domu a ja powiedziałam co tak długo ?
Nie da się znaleźć skarbu w pięć min i pokazali mi pamiętnik skrzywiłam się i powiedziałam to ma być skarb ? phi
a później zobaczyłam że to zostało napisane 50 lat temu i już nie narzekałam.
6 3 6
2010-02-05T19:57:25+01:00
Na ostatnim spotkaniu muszkieterów zastanawialiśmy się co robić w taką brzydka pogodę. Wszyscy narzekali że nie można jeździć na rolkach ani na rowerze. Nagle Jacek powiedział że zawsze marzyło mu się by zostać poszukiwaczem skarbów i moglibyśmy zacząć już dziś. Nikt jednak nie wiedział gdzie możemy szukać czegokolwiek. Przypomniało mi się że za sklepem jest pewien opuszczony dom. Słyszałam że kiedyś, w czasie wojny chowano tam różne rzeczy przed Niemcami. Teraz jednak mają go zburzyć. Podzieliłam się z innymi tą informacją. Wszystkim bardzo sie to spodobało.
-Jasne od jutra zaczynamy szukać skarbów! Jak nazwiemy naszą akcję żeby nikt się nie domyślił ? - spytał Jacek.
-"Opuszczony dom" - zaproponowałam.
-Coś ty, od razu się zorientują - powiedział Tomek. - Może "Sezam"? Wiecie, po 40 rozbójnikach.
Wszyscy zgodziliśmy się z nim i następnego dnia mieliśmy się spotkać pod Sezamem. Każdy miał przynieść latarkę, linę i łopatę. Niestety nikt nie przyniósł łopaty, ja także nie.
Opuszczony dom wyglądał niezwykle ponuro i tajemniczo. Patrzyłam na niego zamyślona gdy nagle u moich stóp mignęło cos ciemnego i dużego. Wrzasnęłam. Byłam przekonana że to wielki, tłusty szczur. Nienawidziłam szczurów!
-Słuchajcie - zwróciłam sie do kolegów cała rostrzęsiona - Idźcie sami. Ja tu poczekam i potrzymam wartę.
Gdy reszta weszła do ciemnego domu ja rozglądałam się dookoła czujnie, wrażliwa na każdy odgłos. Wydawało mi się że znów zobaczyłam szczura i z trudem stłumiłam własny krzyk. W ciemnych oknach domu co jakiś czas pojawiała się cienka struga światła - latarki moich kolegów. Po blisko godzinie stania i czekania koledzy wrócili.
-Co tak długo?! - zawołałam. Byłam juz zziębnięta i znudzona.
-Nie da się znaleźć skarbu w 5 minut - odpowiedzieli.
Pokazali mi jakiś stary pamiętnik.
-I to ma być skarb? - spytałam z kpiną. Pokazali mi coś na pierwszej stronie - była to data 1.1.1944r. Pokiwałam głową z uznaniem. Niesamowite, pamiętnik pochodził sprzed 50 lat! Stwierdziłam że jak na pierwszy raz to całkiem nieźle.
3 5 3