Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-06T17:35:48+01:00
Idę podwórkiem i nagle zobaczyłam leżącego w ogródku małego pieska. Był śliczny, widać było, że ktoś go porzucił. Zrobiło mi się przykro, zabrałam go do domu. Rodziców jeszcze nie było, postanowiłam im nie mówić, że przygarnęłam pieska z ulicy. Nazwałam go Puszek. Nakarmiłam go i wykąpałam, piesek się ucieszył, że w końcu ma dach nad głową. Merdał ogonkiem i polizał mnie w rękę. Zaniosłam Puszka do swojego pokoju na górę, żeby rodzice nie zauważyli. Przygotowałam mu legowisko i przykryłam go kołderką. Kiedy Puszek poszedł spać, moi rodzice przyszli do domu. Bałam się, że mnie skrzyczą, jak zobaczą Puszka. Godzinę później słychać było szczekanie i moja mama zapytała się mnie, skąd szczeka pies. Ja odpowiedziałam, że nie wiem. Mama kiwnęła głową. I poszłam do Puszka, żeby się z nim pobawić i miałam pecha, a właściwie szczęście. Ponieważ mój tata wszedł do mojego pokoju, żeby pożyczyć mój makler. I zobaczył pieska, zapytałam się ze strachem, czy mogę go przygarnąć. On oczywiście się zgodził. Mama była szczęśliwa, że jestem grzeczną i opiekuńczą dziewczynką.
78 4 78
2010-02-06T22:01:15+01:00
Pewnego dnia szedłem podwórkiem i nagle zobaczyłem małego pioeska. Był czarny i napewno przestraszony. Wyglądał na porzuconego i zapewne głodnego, dlatego postanowiłem go przygarnąć.
Po kilku minutach Maks-bo tak go nazwałem był wtulony w me ramiona, a ja z dumą kroczyłem po mym podwórku czując,że robie coś dobrego.
Gdy wszedłem do domu mama o mało nie spadła z krzesła na widok mego nowego przyjaciele. Początkowo nie chciała się zgodzić,abym mógł się nim zaopiekować,ale po niedługim namawianiu wyraziła zgodę i Maks zamieszkał w nowym domu.
Ten dzień wspominam bardzo miło,a Maks jest moim najlepszym przyjacielem. Ciesze się,ze wyszedłem właśnie wtedy na podwórko!




||| nie zauwazylam ze jest juz jedno o pieskUxD
52 4 52