Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-06T23:37:44+01:00
Paryż, 12.04.1993 r.

Droga Anielo!


Czytałem Twój ostatni list. Wszystko u mnie jest dobrze, ale jedna podróż mnie wyjątkowo zachwyciła. Myślałem, że to sen, ale to była prawda.
Pewnego późnego wieczoru, szedłem po uliczkach Paryża, aż wkońcu zauważyłem niewielką dorożkę i ucieszonego dorożkaża. Patrzyłem się tam długą chwilę, aż nagle pewien Pan z dorożki przywołał mnie do siebie. Poszedłem tam, a on kazał mi usiąść koło niego. Przed sobą miałem różne przyciski, które migały na kolorowo, duże cyfry i małą, drewnianą wajchę. W pewnej chwili mężczyzna kazał mi wpisać jakąś datę i rok, a następnie pociągnąć za wajchę. Wpisałem swoją datę urodzenia i pociągnąłem, a wtedy zrobiło się ciemno i poczułem lekkie ciśnienie, czułem się tak jak bym latał. Wkońcu wylądowałem i znalazłem się w szpitalu. Zobaczyłem swoich rodziców jak tulą do siebie jakiegoś noworodka. Podszedłem i na tabliczce zobaczyłem swoje imię i nazwisko: Daniel Smandorski. Zdziwiłem się. Zapytałem rodziców, kto to jest? Niestety nic nie usłyszeli. Szturchałem ich. Lecz nic nie czuli. Pomyślałem: Gdy wpisałem swoją datę urodzenia i znalazłem się na porodówce, gdzie widziałem siebie, jak się urodziłem, widocznie, choć nie wierzę, przeniosłem się w czasie. Popatrzyłem na siebie chwilę i wyszedłem na ulicę, gdzie czekała na mnie dorożka. Zapytałem mężczyznę, co to jest? On odpowiedział cichym głosem, to jest wehikuł czasu. Nic nie mówiąc wcisnąłem tą datę, kiedy wyruszyłem czyli 12 kwietnia 1993 roku. Znalazłem się znowu na ulicach Paryża, a mężczyzna do mnie zawołał: Trzymaj się chłopcze! Nikt tej dorożki nie zobaczy tylko Ty, zawsze zawiezie Cię gdzie tylko sobie pomarzysz!
Usłyszałem te ostatnie słowa dorożkaża, ale nie pożegnał się, nie odjechał tylko codziennie na mnie czekał. Ja codziennie przenosiłem się w inne miejsca. Podróżowałem w nieznane miejsca, gdzie nikt mnie nie znalazł. To była rzeczywistość...
Całuję i pozdrawiam!
Daniel.
1 5 1