Odpowiedzi

2010-02-07T08:41:09+01:00
DENTYSTA
Odzcucia ludzi gdy dzieje się wokół coś ztrasznego , niemiłego bądż budzącego u niektórych lęk , sa mieszane ja zawsze sie wtedy bardzo boje . Gdy już zbliżam się do gabinetu dentystycznego czuję strach . Boje się że to mnie będzie bolało . Podcas wizyty u stomatolaga odczuwam też wewnętrzy niepokój i stres . Wprawdzie dzięki znieczuleniu ból jest niewielki ale jakoś nie umiem sobie tego uzmysłowić , ze strachu chciałabym szczękać zebami lecz wiem że to nie możliwe . Przez co stresuje sie jeszce bardziej . Czasami nawet zdarza mi się ze strachu spocić gdy już siedzę na fotelu dentystycznym . Jednalk wiem że to dla mojego dobra i muszę to wytrzymać .
LAS
Gdy wracam nocą z lasu ( staram się tego unikać ,no ale zdarza się ) czuję wewnętrzny niepokój . Choć wiem że duchy i różne straszydła nie istnieją to i tak się boję . Staram się wtedy nie patrzeć na boki , ponieważ każdy szelest , szum liśći bądz nadepnięcia na gałążkę wywołuje u mnie dreszcz. Las dniem a nocą to całkiem co innego . W czasie dnia i spaceru odnqajduję tam ciszę i spokój , natomiast nocą bardzo się boję . Mój węwnętrzy niepokój i strach sprawia że wyobrażnia płata figle . czasami by pokonać strach śpiewam lub szybko bięgnę bojąć się dzikch zwierząt lub ,, porywaczy . Gdy już dotrę szczęśliwię do domu cały lęk i niepokój mijają i znów jestem szczęśliwa .
WYWIADÓWKA
Całkiem inne odczucia toważyszą osobie dobrze się uczącej a co innego tym gorszym . Na szczęście ja należę so tych pierwszych i gdy mama wraca z wywiadówki nie boje się o moje oceny . Zawsze potem dostaję nagrodę za dobrą naukę i jestem szczęśliwa . Bardziej boje sie o zachowanie ponieważ jak wszycy mówią jestem rozgadana . Rodzice jednak rozumieja to i są dla mnie wyrozumiali . Powrót mamay z wywiadówki jest rzeczą normalną nie wywołującą żadnego lęku oraz niepkoju . Wręcz przeciwnie nie mogę sie doczekać by zobaczyć kartke z ocenmai .
1 5 1
2010-02-07T08:48:32+01:00
Powrót mamy z wywiadówki.


Mama o 16 wyszła z domu, żeby pójść do mnie na wywiadówkę. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że w ostatnim czasie rzucił mnie chłopak i nie miałam głowy do nauki. Mama niestety nie zrozumie tego,że to był dla mnie ciężki czas. Więc mam się czego bać. Szlaban na komputer. Zakaz wieczornych wyjść. Zmywanie i sprzątanie. Nauka. A to wszystko, aż poprawię oceny. Oby tylko tyle. Bałam się wymiaru kary, jaki mama zastosuje. Ostatnio przecież miała ze mną inne problemy, choćby moje `picie alkoholu` na wycieczce. Po kilku dniach okazało się, że to właściciel pensjonatu nie posprzątał dokładnie pokoju po poprzednim turnusie, a my przez to miałyśmy mnóstwo nieprzyjemności. Niepewność, jak mama zareaguje na 3 dwójki na półrocze była straszna. Chciałam już dostać karę i mieć spokój. Wolę to niż ciągłe pretensje, jaka jestem leniwa i nieodpowiedzialna.
***
Po jej powrocie, gdy w zamku zgrzytnął klucz, serce podeszło mi do gardła. Wiedziałam, że mam się czego obawiać. Weszła do pokoju i zapytała, co jest powodem złych ocen.Żadnych nerwów i krzyków. Odparłam, żeby nie pytała, bo to i tak nie zmieni faktu, że dostanę karę za opuszczenie się w nauce. Mama powiedziała, że nie. CO?! Dodała, że każdy ma prawo do krótkich niedyspozycji, ale mam wziąć się w garść i poprawić oceny. Poczułam ogromną ulgę. Nie sądziłam, że stać ją na taką wyrozumiałość.
2 5 2
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-07T12:11:21+01:00
Podążałam ciemną, oddalonąalejką przez las. W mojej głowie siedziała jedna myśl. co mnie podkusiło, aby tyle siedziec u Martyny? Dlaczego nie zebrałam sięwcześniej. Nie lubię tego miejsca. Jest tu zawsze tak ponuro. Nawet w dzień.
Kilka lat temu zmordowano tutaj chłopaka. Na samą myśl o tym przeszły mnie ciarki. Odruchowa obejrzałam się przez ramię. Nikogo nie było. Mimo tego przyspieszyłam kroku. Bardzo chciałam znaleźc się już w moim domu. Nagle zaczął dzwonic mój telefon. Podskoczyłam z przerażenia. Dopiero po kilku chwilach uświadojmiłam sobie, że to tylko komórka. Dzwoniła Martyna, aby spytac się, czy wszystko ok. Odparłam tylko, że tak. Jednak to nie było prawdą. Muszę przyznac, że przez tęchwilę poczułam siębezpieczniejsza, ale wszystko minęło, gdy znowu szłam sama w tym lesie ze swoimi myślami. Cośza mną skrzypnęło. Nie wiedziałam, czy mam sięobejrzec, czy zacząc biec i krzyczec. Mój instynkt był silniejszy. Odruchowo spojrzałam za siebie. Ujrzałam wielki cień jakiegoś zwierzaka. Najpierw nogi odmówiły mi posłuszeństwa, a potem zrozumiałam, ze muszę uciekac. Zaczełam biec tak szybko, na ile pozwalały mi siły. Dzieliło mnie jakieś sto metrów do wyjścia z lasu. Cały czas przyspieszałam. Poczułam ulgę, gdy byłam na zewnąttrz. Nagle ujrzałam moich znajomych. Śmiali sięi o cymśdyskutowali. Okazało się, że to był kawał. Dla mnie bardzo marny, lecz dla nich genialny. Miałam ochotę ich zabic.
Nigdy więcej nie będę wracała tą ścieżką, a szczególnie w nocy. Ta sytuacja nauczyła mnie kilku rzeczy. Przede wszystkim nigdy nie odgrywaj bohatera.
2 3 2