Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-02-07T12:16:18+01:00
Pewnego dnia w szkole zaczęto mi bardzo dokuczać.Byłam tam nowa,nie znałam nikogo.Wszyscy bali się za mną wstawić. Chodziłam sama po korytarzach.Byłam z tego smutna.7 dni po pierwszym prześladowaniu,kazali żebym dała im 100zł.Nie miałam tyle,ale oni powiedzieli że nie odpuszczą mi.Popłakałam się,wszyscy się śmiali,tylko jedna dziewczynka podbiegła do mnie,pocieszyła mnie.Następnego dnia znów żądali pieniędzy, kiedy powiedziałam że nie mam jeden chłopak uderzył mnie w twarz.Wszyscy patrzyli ale nikt mi nie pomógł.Po chwili jeden z nich mnie kopnął,upadłam.Płakałam.Cios ten był bolesny nie tylko fizycznie ale i psychicznie.Krzyczeli,że jeśli nie dam im pieniędzy to pobiją mnie mocniej.Bałam się,ale nie miałam tyle pieniędzy, rodzicom ledwie starczało na jedzenie i szkołę.Znów chcieli mnie kopnąć kiedy podbiegła ta dziewczynka która poprzedniego dnia mnie pocieszyła.Odepchnęła ich,kucnęła koło mnie,pomogła mi się podnieść.Tamci złapali ją za bluzkę,odwróciła się.Miałam już płakać kiedy ona uderzyła jednego w twarz,potem go kopnęła,przewrócił się.Wtedy tamci uciekli.A ten jeden leżał na ziemi i jęczał z bólu. Pokazała mu jaką wyrządził mi krzywdę.Od tej pory nikt mnie nie zaczepia,a ja i Klaudia jesteśmy przyjaciółkami.