Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-07T15:32:20+01:00
....Pewnego dnia gdy wstałem rano w ferie to wybrałem się na spacer.
Wziąłem ze sobą swojego psa Chrupka. Szliśmy drogą i podziwialiśmy drzewa , na których było dużo śniegu.
Przypominały one bajkowy krajobraz.
Poszłem z psiną dalej , doszliśmy do ośnieżonej górki gdzie było mnóstwo dzieci.
....Chrupek pociągnął mnie z górki , i sturlałem się z niej .
Oblepiony śniegiem jak bałwan dzielnie trzymałem smycz psa.
Wtedy podeszła do mnie mała dziewczynka .
Miała na sobie różową czapeczkę i blado-zieloną kurtkę.
-Przepraszam ... Uciekł mi kotek , czy pomożesz mi go złapać ?
-Oczywiście bym Ci pomógł , ale mam ze sobą psa .
-To nie możesz ?
-No nie , bo właśnie mój Chrupek pociągnął mnie z górki . Podejrzewam że biegł za Twoim kotem.
-Przykro mi .
-Muszę już iść , nim Chrupek znowu mnie gdzieś pociągnie .
Ruszyłem do domu . Prze oczyma wciąż miałem twarz tej dziewczynki której uciekło zwierzątko . Nie mogła mieć przecież więcej nić dziesięć lat...
....Zostawiłem Chrupka w domu i pobiegłem na górki .
Dziewczynka siedziała na schodach i płakała .
-Już nie mam psa , chętnie Ci pomogę .
-Mojego kotka przejechało auto... Nie żyje...
-Aha...
....Zrozumiałem , że gdybym od razu jej pomógł , np. przywiązał gdzieś Chrupka to jej kotek by żył.
12 3 12
2010-02-07T15:38:42+01:00

Ta odpowiedź została oznaczona jako zweryfikowana

×
Zweryfikowane odpowiedzi zostały sprawdzone przez ekspertów, dlatego mamy pewność, że są prawidłowe i bezbłędne. Od dawna na zadane.pl znajdziesz tysiące poprawnych odpowiedzi, które zostały sprawdzone przez moderatorów (najbardziej zaufanych członków naszej społeczności).
Gdy zaczęły się ferie zimowe wyjechałam w góry do Zakopanego z rodzinką. Gdy już tam dojechaliśmy weszliśmy do Hotelu , wynajeliśmy pokój i się rozpakowaliśmy.Tego samego dnia również wybraliśmy się na spacerek do lasu.
Na zajutrz poszliśmy na wielką krokiew i wjechaliśmy wyciągiem na górę . Jak już dojechaliśmy podziwialiśmy piękne widoki. Później byliśmy bardzo zmęczeni i poszliśmy do hotelu. Gdyż następnego dnia mieliśmy niezwykłą przygodę . Pojechaliśmy konikami nad Morskie Oko było świetnie. Gdy już mieliśmy wracać zaczoł padać deszcz i weszliśmy do małej kawiarni gdzie rodzice zamówili nam naleśniki. jak zjedliśliśmy przestało padać i wróciliśmy do hotelu . W hotelu była sauna i basen Rodzice poszli do sauny a my do basenu. Jutro już mieliśmy wyjeżdżać ale rodzice postanowili że zostaniemy jeszcze jeden dzień . Wjechaliśmy wyciągiem na Kasprowy wierch były tam niespotykane widoki . Byliśmy tam cały dzień. Nazajutrz gdy wracaliśmy do domu były duże korki. Ja z bratem wtedy spaliśmy bo wracaliśmy zmęczeni. Gdy zajechaliśmy do domu czekała na nas babcia z gorącym obiadem.
13 3 13