Odpowiedzi

2009-04-10T20:32:22+02:00
W XX wieku, zwłaszcza zaś w drugiej jego połowie, pojawiło się nowe podejście do tematu dzieła. Zdarza się, że dziełem sztuki staje się...sam człowiek. W latach 50. francuski artysta Yves Klein zanurzał modelki w niebieskiej farbie, a ich odbite na płótnach ciała tworzyły niezwykłe dzieła malarskie. Jeszcze dalej poszli twórcy happeningów, czyli swoistych artystycznych spektakli, w których sceny improwizowane przez artystę miały także włączać w akcję publiczność. Artysta stawał się w takim przypadku aktorem, ale też elementem dzieła sztuki, bez którego jego powstanie nie byłoby możliwe.
Współczesna francuska artystka Orlàn posunęła się w utożsamianiu dzieła sztuki z twórcą tak daleko, że swoje własne ciało traktuje jak obraz, który podlega zmianom i udoskonaleniom. Za pomącą licznych operacji plastycznych Orlàn zmienia swoją twarz, podobnie jak malarz poprawia rysy postaci na portrecie.
Katarzyna Kozyra podejmuje działania równie kontrowersyjne. Ona również w pewien sposób przesuwa granice sztuki. Jej dyplomowa praca, tytułowa "Piramida zwierząt" powstała z wypchanych zwierząt. Przedstawienie martwych zwierząt na obrazie nie jest niczym nowym. Rozpłatany kawał wołu malował w przeszłości sam Rembrandt, a także malarz Chaim Soutine w swoim obrazie "Sztuka wołu". Jednakże umieszczanie w galerii wypchanych zwłok prawdziwego konia, psa, kota i koguta, budzi pytanie, czy to jeszcze jest sztuka. Między zwierzęciem namalowanym a naprawdę istniejącym przebiega granica w pojmowaniu sztuki. W XX wieku coraz częściej sztuka przekracza wszystkie granice, tracąc właściwe sobie cechy.
1 5 1