Odpowiedzi

2010-02-07T18:46:18+01:00
Akcja wysadzenia mostu pod Czarnocinem.

Do najbardziej pechowych akcji należało wysadzenie w czerwcu 1943 r. Mostu pod Czarnocinem. Najpierw samochód wiozący uczestników akcji natknął się w Warszawie na patrol żandarmerii niemieckiej – z trzech chłopców jeden zginął (pseud. Oracz), broniąc się ranny w piwnicy domu na Bielanach. Potem Zośka, bardzo opóźniony, opuszczał Warszawę, nie opracowawszy wcześniej trasy przejazdu przez mijane miasteczka , błądził. W efekcie nie przybyli na miejsce akcji w oznaczonym czasie i nie zdążyli wysadzić całego mostu. Pociągowi pełnemu niemieckich czołgów przeznaczonych na wschodni front udało się przejechać, bo miny wysadziły tylko część mostu. Podczas odwrotu po nieudanej akcji jedno z dwu aut na zakręcie wpadło do rowu, a kierowca został ciężko ranny. Trzech uczestników – Felek, Maciek i Andrzej – musiało wracać do Warszawy pieszo. W drodze walczyli ze ścigającym ich oddziałem żandarmerii niemieckiej.
Andrzeja zastrzelono, a Felek zginął poszarpany odłamkami granatów. Przed śmiercią zdążył zniszczyć dokumenty osobiste.
Wkrótce Zośka został aresztowany przez uliczny patrol i dostawiony do Szucha. Dzięki Wesołemu został uwolniony.
Zośka gorliwie zajął się samokształceniem, kontynuując piątkowe zebrania poświęcone dyskusjom o Polsce współczesnej, przeciwieństwach w poglądzie na świat.


Myśle ,że w jakikolwiek sposób pomogłam.:)
24 3 24