Odpowiedzi

2010-02-07T20:42:11+01:00
Nasz park jest idealnym miejscem by odciąć się głośnego i szybkiego życia w mieście. Soczysta zieleń liści przynosi ukojenie a panująca wokół cisza-spokój. Między drzewami wija się wąskie ścieżki. Idac plątanina dróżek ma sie wrażenie, że jest sie w wielkim, zielonym labiryncie pełnym śpiewających ptaków. Tak łatwo zapomina się że to tylko park a nie magiczny las wprost z baśni. Wokół unosi się zapach akacji, azalii i rododendronów. Kolorowe kwiaty otulają pnie drzew, biegną gromadami wzdłuż ścieżek. Ich żywe barwy i zieleń drzew, wraz z brązem ziemi i błękitem nieba tworzą cudowną mozaikę cieszącą oko każdego kto znajdzie się w parku. Spacerują tędy zakochani, całe rodziny z dziećmi, znajomi...Pośrodku rozległego parku znajduje się ogromna fontanna, tryskająca wodą na cztery strony świata. Jest znanym miejscem spotkań a także chłodnym ukojeniem la wszystkich zmęczonych parnym, letnim powietrzem.
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-07T20:44:57+01:00
W oddali majaczyły przepiękne góry, pagórki, za którymi jakiś uzdolniony artysta, pędzlem namalował pomarańcz, zaznaczył delikatnie przechodzący oranż w róż, fiolet, by następnie, nad czubkiem głowy wyostrzyć przepiękny wieczór.
Trawy uginały się pod subtelnym wiatrem, drzewa szeleściły swą pieśń. Wszystkim dyrygował wiatr, to on kontrolował każdy ruch źdźbeł, to on pomagał liściom szeleścić, trawom tańczyć, drzewom śpiewać.
W oddali, gdzie niebo stykało się z ziemią, widniały zarysu przepięknych, złocistych pól, zachęcając swym blaskiem do zbliżenia się. To dla tego krajobrazu, bije serce. To dla takich chwil warto żyć.
Miejsce nieskalane ludzkimi ideologiami, budynkami, monstrualną utopią, która i tak zapewne zniszczy kiedyś owe miejsce.
2010-02-07T20:47:47+01:00
Najbardziej okazały jest kasztanowiec, który rośnie na środku ogrodu i obwieszony jest przepięknymi brązowymi kasztanami. Tłem dla niego są inne różnokolorowe krzewy i krzewinki.
Lecz uwagę moją przykuwa inny widok, sumak w kącie ogrodu, tuż pod płotem, który mieni się, niczym podpalony, kolorami czerwieni, pomarańczy i żółci.
Na brzozie wysokiej i smukłej, której liście przybrały złoty kolor, ćwierkają wróble i sikorki przygotowując się do zimy. Koło krzewów iglastych, wiecznie zielonych, pnie się bluszcz, który jest paletą wszystkich kolorów jesieni począwszy od zielonożółtego poprzez pomarańczowoczerwony do wielu odcieni brązu. Wygląda tak radośnie, że można zapomnieć, iż niedługo będzie jesienna szaruga...
Dopełnieniem jesiennych kolorów są wrzośce: białe, żółtawe, liliowe i ciemnofioletowe, które tworzą barwny dywan.
Nad głową przeleciał mi właśnie klucz gęsi, które odlatują do ciepłych krajów bo u nas w Polsce jest już dla niech za zimno. Przelatując robią taki hałas, że zwrócą uwagę każdego, jakby wszystkim chciały powiedzieć „do widzenia”...

Myślę ,że barwny, jesienny krajobraz jest darem od natury, która stworzyła jesień aby wynagrodzić nam nadchodzącą pustą i chłodną zimę oraz długie oczekiwanie na wiosnę. Mój ogród w tym roku jest przykładem jak piękna może być „polska złota jesień”. Brakuje w nim tylko drzew owocowych, obsypanych dorodnymi jabłkami, śliwkami oraz gruszkami. Szkoda że złota jesie jest tak krótka i tak szybko zamienia się w szarugę