Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-08T00:50:20+01:00
Wyobraź sobie, że jesteś średniowiecznym trubadurem – napisz historię prawdziwej miłości.




Spoczywałem dostojnie u swych bram. Noc była piękna, gdy wstał świt. Mgła pokryła moje ciało. Wnet wstałem z trawnika nie chcąc pustoszyć swego ubrania skroploną parą. Wyruszyłem drogą pełną dostojnych ludzi i dzieci. Mgła opadła. Poczułem jak me ciało rozbrzmiewa od środka a mój umysł podpowiada mi, co mam grać. Odizolowałem się czasowo od środowiska, aby dogłębnie przemyśleć swoje poczynania. Doszedłem w końcu do środkowej części rynku, tam rozłożyłem krzesło i usiadłem dając się ponieść uwodzicielskiej muzyce, którą grałem na flecie. Słońce osiągnęło zenit, a Ja potępiony przez ludzi wyruszyłem dalej zostawiając wszystko, co tylko miałem oprócz swoich zacnych ubrań. Można było rzec, iż moja postura nie spodobałaby się żadnej dziewoi. Pałac był teraz moim natchnieniem. Stał przede mną mający wielkie okiennice. Zacząłem śpiewać romansidła poetyckie. Ujrzałem dziewczynę. Miała piękną czerwoną suknię, koszulę na ramiączkach, była wysoka i szczupła. Brązowe włosy jaśniały na tle słońca a jej oczy mówiły do mego serca: „ gotowa jestem, przysiąc Ci ślub i miłość do końca życia”. Ocknąwszy się podszedłem do niej i zacząłem uwodzić Ją moim poetyckim słowem. Zaproponowałem jej kolacje przy świetle księżyca. Na podwórzu przy mej bramie. Zgodziła się. Po kilku godzinach zapadł zmierzch. Przygotowałem stuł pełen obfitego jedzenia i wino czerwone w szklankach. Nieznana przyszła. Usiadła przy stole. Zawirował mi dech w piersiach a serce zaczęło szybciej bić. Wziąłem z kieszeni pierścień dany mi przez moją Prababkę z czerwonym szafirem po środku. Klękając przy niej usiłowałem wydusić chodź słowo, lecz nie mogłem. Zdenerwowanie powoli ustępowało, bo ujrzałem w jej oczach szczęście. Pokazawszy jej pierścień pocałowała mnie w usta mówiąc: jestem gotowa wyjść za ciebie, ujrzawszy Cię wiedziałam, że będziesz tym jedynym. Noc była pamiętna w mym sercu i duszy. Osiągnąłem wszystko, co chciałem majątek, wiedzę, szczęście, a teraz, gdy już nic mi nie brakowało miłość. Kochaliśmy się do końca jej dni. Umarła piękną śmiercią. Nawet gdy teraz jestem sam wiem że Ona jako duch stoi koło mnie i czuwa wspomagając moje poczynania do końca moich dni.