Odpowiedzi

2010-02-08T15:59:01+01:00
Podział cesarstwa rzymskiego na dwie części, dokonany przez Teodozjusza w roku 395, pogłębił i tak istniejące, szczególnie w dziedzinie kultury, różnice między wschodnimi i zachodnimi częściami imperium. Najbardziej namacalnym przejawem tych różnic był stosowany na co dzień język. W przeciwieństwie do zachodniej części cesarstwa gdzie panowała łacina, na wschodzie używano głównie greki. Po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego Konstantynopol uważał się za jedynego kontynuatora tradycji rzymskiej. Bardzo silną pozycję miał tam kościół. W Bizancjum chrześcijaństwo przenikało wszystkie dziedziny życia. W VI wieku patriarcha Konstantynopola przyjął tytuł patriarchy ekumenicznego (czyli powszechnego). Stało się to przyczyną nieporozumień z papiestwem.
W charakterystyczny sposób w Bizancjum ukształtowały się wzajemne stosunki między władzą kościelną i świecką. Pojawiło się tam zjawisko cezaropapizmu. Cesarz uznawany był za zwierzchnika nie tylko świeckiego, ale i religijnego. I chociaż wszystkie decyzje doktrynalne podejmował sobór, to cesarz mianował i mógł usunąć patriarchę Konstantynopola, zwoływał sobory i im przewodniczył.
Różnice między kościołem na wschodzie i zachodzie
Zupełnie inaczej przedstawiała się sytuacja na Zachodzie. Tam biskup Rzymu przyjął tytuł papieża i korzystając z okresu, kiedy nie było silnej władzy świeckiej starał się uzyskać pozycję niekwestionowanego przywódcy zachodniego chrześcijaństwa. Jednak ambicje papieży sięgały dalej. Stolica apostolska uważała, że tylko ona może rozstrzygać kwestie doktrynalne. To oczywiście rodziło spory z Konstantynopolem. Konkurowano również na polu misyjnym, na obszarze państw słowiańskich. Toczył się swoistego rodzaju wyścig kto schrystianizuje pogańskie plemiona. Ta rywalizacja o wpływy i prymat nad światem chrześcijańskim, przybierająca często charakter polityczny, stała się jedną z głównych przyczyn rozłamu w kościele.
Istotne znaczenie miały też rozbieżności kulturowe, liturgiczne i organizacyjne. Spór dotyczył praktyk religijnych. Zastrzeżenia budziło używanie podczas eucharystii niekwaszonego chleba przez zachodni kościół. Konstantynopol uznał to za nieortodoksyjne. Z kolei Rzym potępiał brak celibatu w kościele wschodnim. Dystans zwiększały różnice językowe, szczególna niechęć zachodniego duchowieństwa dotyczyła dopuszczania lokalnych języków w czasie pracy misyjnej wśród Słowian. Gdy na synodzie w Toledo w roku 589 do nicejskiego wyznania wiary dopisano, że Duch Święty pochodzi nie tylko od Ojca, ale i Syna, dyskusja objęła kwestie doktryny. Słynny spór o filioque zaostrzył i tak napięte stosunki między chrześcijanami ze Wschodu i Zachodu.
Nakreślony obraz nie oznacza, że w tym czasie nie istniała żadna współpraca, między Konstantynopolem a Rzymem. Nadal istniała świadomość przynależności do jednego kościoła. Kiedy w połowie IX wieku dwaj greccy mnisi Cyryl i Metody zostali wysłani przez cesarza bizantyjskiego by nawracać Słowian, odbywali tę misję pod patronatem papieża. I odwrotnie. Bruno z Kwerfurtu szerząc chrześcijaństwo wśród Pieczyngów korzystał z pomocy księcia ruskiego ochrzczonego w obrządku greckim. Duchowieństwo spotykało się na synodach. Stan istniejący wówczas między wschodnim i zachodnim chrześcijaństwem można nazwać pełną napięcia separacją. Jednak o rozwodzie jeszcze nie myślano.
6 3 6