Odpowiedzi

  • peas
  • Rozwiązujący
2010-02-08T16:19:25+01:00
1. W pełni zaufał Panu. Przyjął cierpienie, a Bóg, widząc, że Hiob Go nie opuścił i nadal był Mu posłuszny, odsunął to od niego.
2. W dzisiejszym świecie można naśladować św. Franciszka pomagając biednym, nie przywiązując się do dóbr materialnych i poświęcenia się w opiekę Bogu, słuchania Jego głosu i chodzenia tylko na drodze prawdy i wiary. Należy również miłować ludzi, bez względu na to, jakiego są pochodzenia, czy są bogaci, czy biedni. Trzeba też kochać wszystkie istoty żywe.
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-08T16:26:36+01:00
Bóg pozwolił na to aby wystawić Hioba na próbę.Nie tylko z nim tak postąpił zapewne pamiętasz Abrahama- na wezwanie Boga gotów był złożyć ofiarę całopalenia ze swego syna Izaaka,lecz póżniej został powstrzymany przez Anioła.
Bóg miał pewien zamiar wobec Hioba,chciał zobaczyć jaka jest jego wiara.Mimo ogromnych cierpień, Hiob nie wyrzeka się Boga, choć próbuje się z nim spierać, zachowując jednak pokorę wobec Najwyższego. Zostaje nagrodzony: odzyskuje zdrowie
i mienie, ma także nowe potomstwo.
Można powiedzieć że dzięki temu doświadczeniu zyskał nagrodę
o wiele cenniejszą.

Św. Franciszek z Asyżu jest niewątpliwie wyjątkową postacią wśród świętych w Kościele katolickim. Jest on przedmiotem czci, wielkiego szacunku i naśladowania ze strony ludzi różnych wyznań oraz przekonań religijnych i społecznych: katolików i protestantów, ateistów i mistyków, naukowców i hippisów, ludzi różnego pochodzenia i stanu. Jest natchnieniem dla poetów, pisarzy i artystów. Pomimo tego, że okres jego życia przypada na średniowiecze, to jednak w dalszym ciągu, nieprzerwanie, duchowość Świętego fascynuje kolejne pokolenia, które ciągle na nowo starają się zgłębić to, co po sobie pozostawił. Papież Jan Paweł II w liście z okazji osiemsetlecia urodzin św. Franciszka pisze: Zainteresowanie tą postacią nie tylko nie osłabło z biegiem czasu, ale głębiej zapadło w umysły i jeszcze bardziej się rozprzestrzeniło. Ludzie dlatego tak podziwiają i miłują tego Świętego, że widzą w nim spełnienie - i to w sposób najdoskonalszy - tego, czego najbardziej pragną i czego we własnym życiu nie osiągają: radości, wolności, pokoju, zgody i pojednania między ludźmi, a także wśród rzeczy tego świata.Centrum życia Biedaczyny jest zawsze Bóg. Jest On wszechmocnym Stwórcą, dobrym Ojcem, jest samym najwyższym Dobrem i Miłością - tak brzmi jedna z fundamentalnych myśli teologicznych, prezentowanych przez tzw. franciszkańską szkołę duchowości, której twórcą jest św. Franciszek z Asyżu.Jego [Franciszka] największym zamiarem, głównym pragnieniem i najszczytniejszym postanowieniem było zachowanie we wszystkim i poprzez wszystko świętej Ewangelii oraz doskonałe naśladowanie nauki i postępowania Pana naszego Jezusa Chrystusa, z całą pilnością, całym staraniem, z całym pragnieniem ducha, z całym żarem serca. W pilnej medytacji rozważał Jego słowa i oddawał się mądremu rozpatrywaniu Jego czynów. Przede wszystkim tkwiła mu w pamięci pokora zawarta we wcieleniu i miłość ujawniona w męce, tak że ledwie mógł o czym innym myśleć.