Odpowiedzi

2010-02-08T16:41:30+01:00
Około godziny 14 patrzyłam/em przez małą szparkę przez którą widac było swiat jak ludzie bez gwiazdy na ramieniu przechadzają sie po warszawie.
Nie mozna było mowic głośno , bo w kazdej chwili ja i moja rodzina mogliśmy zginąc.
Po obiedzie słuchaliśmy radia , które przyniosła nam kolezanka mamy(niemka).
Nie mowiac juz o ciemnosci w schronie podczas godziny policyjnej.
Cały czas była obawa o to że ktos moze nas wydac a chyba nikt nie chciałby jechac do obozu w aushwitz birkenau w Oświecimiu?.