Proszę to streścić minimum 10 zdań


Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: »Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!« A Szymon odpowiedział: »Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci.« Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: »Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny.« I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: »Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił.« I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

2

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-08T19:18:17+01:00
Pewnego razu Jezus był nad Jeziorem Genezaret. Nauczał, a każdy obecny tam człowiek chciał być bliżej Niego, dobrze go słyszeć i chłonąć wiedzę, którą On im dawał.
Jezus zobaczył jednak dwie łodzie. Podszedł i kazał Szymonowi nieco odbić od brzegu. Ten posłusznie to uczynił. Stamtąd Jezus kontynuował nauczanie. Kiedy skończył polecił Szymonowi aby wypłynął na połów. Mimo zdziwienia i wewnętrznej pewności, że nic nie złowią, Szymon i jego załoga popłynęli. Złowili ogrom ryb. Ich zdziwienie było tym większe, że tej samej nocy nie udało im się nic złowić. Był to dowód na to, jaką siłę ma Bóg i że to co mówi Jezus jest prawdą.
2010-02-08T19:24:50+01:00
Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego, On ujrzał łodzie przy brzegu. Rybacy płukali sieci. On wszedł do jednej z nich, która była Szymona. poprosił Szymona aby wypłyną nieco dalej aby wszyscy mogli Go ujrzeć. Gdy skończył nauczać rzekł do Szymona: »Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!« A Szymon odpowiedział: »Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nieśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci>>. po chwili zanurzenia wyjęli sieci były pełne ryb, aż sieci zaczęły się rwać pod wpływem ciężary. Nie dawali sobie rady więc poprosili drugą żeby podpłynęła i oni także zapełnili swoją łódź i ona też sie zapełniła, zaczęły obie tonąć. Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: »Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny.« Lecz Jezus rzekł do Szymona: »Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił.« I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko wszyscy dziękowali Bogu za obfity połów. Poszli za Nim.