Odpowiedzi

2010-02-08T20:29:42+01:00
Pośrodku tamy, częściowo w nią wbudowany, wyrastał śmieszny domek przypominający wielki ul. Z dziury w jego szczycie ulatywał wesoły dymek.
Dom państwa Bobrów był bardzo przytulny.Nie było w nim książek ani obrazów, a zamiast łóżek wbudowano w ściany prycze, jak na okręcie. Z sufitu zwieszały się szynki i wieńce cebuli, a na ścianach wisiały gumowe buty, płaszcze nieprzemakalne, siekiery, nożyce, szpadle, rydle, rozmaite narzędzia murarskie, wędki, sieci rybackie i więcierze. Na samym środku stał stół, a na nim obrus bardzo czysty, ale szorstki w dotyku. Wszystkie stołki miały po trzy nogi, a w rogu stała maszyna do szycia.
78 4 78