Odpowiedzi

  • kipa
  • Początkujący
2010-03-25T21:45:12+01:00
Na pierwszy rzut oka widać, że tu życie płynie powoli i spokojnie. Lecz mimo to tutaj każdy dzień jest inną, ciekawą przygodą.

Trafiłem tu w pewnym sensie przez przypadek. Podczas awaryjnego lądowania mojego samolotu w Hawanie pomyślałem, aby zrobić sobie wycieczkę po ?dla turystów nieznanej- dzielnicy rybackiej.
Pierwszy zachwyt
Mimo, że Hawana na Kubie jest dość biednym miastem, widoki tutaj są jedyne w swoim rodzaju. Wszędzie coś się dzieje. Na morzu widać stada łódek rybackich. Niektóre już wracają, a inne wręcz przeciwnie- dopiero wyruszają na połów. Na plaży widać kobiety pracujące na życie tworzeniem sztuki ludowej: ubrań, figurek, narzędzi, a nawet broni.
Szara Rzeczywistość
Lecz po dłuższym pobycie zacząłem postrzegać plagi, które towarzyszyły mieszkańcom tego nadmorskiego miasta: głód, bieda, problemy z prawem. Nie wyglądało to już tak różowo. Z racji tego, że znałem trochę hiszpański spróbowałem porozmawiać z tutejszymi ludźmi. Oto odpowiedź, jaką uzyskałem od rybaka: ?Mimo, że jest trudno, przywiązałem się do tego miejsca. Trudno opuścić miejsce, w którym żyło się przez całe życie?.
Pech i morze?
Podczas rozmów słyszę o Santiago- rybaku, którego przez długi czas nękał pech- nie mógł złowić żadnej ryby. Potem, po 84 dniach w końcu złowił ogromną rybę- Marlina. Mimo, że na brzeg dowiózł tylko szkielet, wszyscy go podziwiali. Zresztą, kto nie podziwiałby takiego człowieka?
Idziemy na? Ryby!
Spytałem jednego z rybaków, czy nie pokazałby mi jak łowi ryby. Z chęcią się zgodził. Wypłynęliśmy na pełne morze. Ja, wiosłując słuchałem opowieści o ?taaakich rybach? i ciekawym życiu na morzu. Rozrzucamy sieci. Rybak pokazuje wszystko- co i jak. Złapaliśmy dość dużą sieć ryb. Trochę wyczerpany wieczorem wróciłem na plażę wstępując do pobliskiego baru.
?Idol? w Barze?
Wieczorem, siedząc przy barze widzę napływający tłum rybaków, którzy po pracy, przyszli sobie ?odpocząć?. Wtapiając się w towarzystwo szybko zyskuję sympatię kubańczyków. Oni uczą mnie rybackich piosenek, ja opowiadam o kulturze rybackiej w Polsce. Wieczór upłynął w bardzo miłym towarzystwie.
Bogaty o nowe doświadczenia?
Rano dostałem informację, że nasz samolot już naprawiono i można z powrotem lecieć do punktu docelowego- Brazylii. Chociaż właśnie tam był cel mojej wycieczki, tą ?awarię? zapamiętam do końca mojego życia.
5 4 5