Odpowiedzi

2010-02-09T16:53:41+01:00
Moze interesowało by cię filmu a nie książki?


Podczas pokazu prasowego trzy starsze panie siedzące obok mnie wybrzydzały, że Nel nie taka słodka, jak w pierwszej ekranizacji, a Kali nic nie mówi o kradzieży krów. To prawda: jeśli ktoś się przywiązał do wizji Nel jako błękitnookiej blondyneczki z wysokim głosikiem, to Karolina Sawka w tej roli go zawiedzie. Choć jest ładna, ma mnóstwo wdzięku i znakomicie, przekonująco gra. To już nie tylko rozpieszczony bachor (jak Nel Moniki Roski), to także dziewczynka z charakterem. Przekonujący jest też Adam Fidusiewicz w roli Stasia.

Rzeczywiście, zgodnie z zapowiedziami reżysera, Kali w tym filmie nie posługuje się "filozofią Kalego", nie prezentuje cwaniackiej wersji "relatywizmu moralnego". Jest dowcipny, ciepły, ma swą hierarchię wartości - myśli inaczej niż Staś, w sposób, który Stasia (i widzów) skłania do spojrzenia na świat inaczej niż przywykł. Chłopiec nie ceni w nim - jak u Sienkiewicza - wierności niewolnika, ale lojalność przyjaciela.

Wymuszona przez przypadek zmiana reżysera Polaka na Anglika wychowanego w RPA (w oczywisty sposób pozbawionego polskich obciążeń i sentymentów) wyszła filmowi na dobre. Według trzech starszych pań siedzących obok mnie na pokazie prasowym, ta wizja Kalego to "przekłamanie Sienkiewicza". No i co z tego? Miejmy nadzieję, że tłumy walące na film całymi rodzinami będą miały to w nosie.

A warto na ten film iść całą rodziną: to świetnie opowiedziana, żywa historia, pełna przygód i zwrotów akcji. Reżyser zadbał o młodych widzów, dawkując przemoc tylko w stopniu koniecznym dla zrozumienia niebezpieczeństw grożących Stasiowi i Nel. Dający się lubić bohaterowie, piękne krajobrazy, znakomicie podkreślająca akcję filmu muzyka, przystojni (choć groźni) Arabowie, dzikie (a jednak oswojone) zwierzęta i Artur Żmijewski. W tej sytuacji i matka, i córka, i ojciec, i syn znajdą tu coś dla siebie.