Odpowiedzi

2010-02-09T18:46:57+01:00
KARA ŚMIERCI

Ksiądz Ślipko omawia w niej stosunek intelektualistów świeckich i religijnych do kary śmierci z punktu widzenia moralności i religii katolickiej od starożytności, na Janie Pawle II kończąc. Już na początku pisze: „Kościół w sprawie kary śmierci nie przekazuje Bożej doktryny moralnej, ale przemawia w imię własnego ludzkiego autorytetu, który nawet dla wierzącego katolika problem ten czyni kwestią otwartą”.

Jak się okazuje, Ewangelie i Listy Apostolskie nie zawierają „radykalnej negacji kary śmierci”. Co więcej, interpretując List św. Pawła do Rzymian, dochodzi się, według profesora Ślipki, do wniosku, że kara śmierci jest najdotkliwszą dopuszczalną sankcją wymiaru sprawiedliwości, a sam św. Paweł karę śmierci „uważał za instytucję prawa Bożego, a tym samym za instancję w swym moralnym rdzeniu wolną od skazy moralnego zła”. Z kolei sama historia filozofii nie odnotowała „żadnego wybitniejszego filozofa w starożytnej Grecji czy Rzymie, który by zanegował dopuszczalność kary śmierci. Platon, Arystoteles i Seneka wyraźnie ją aprobowali”.

Ksiądz Ślipko twierdzi, że „Kościół od samego początku swego istnienia uznawał dopuszczalność kary śmierci jako instytucji państwowego prawa karnego”. Według św. Augustyna państwo chrześcijańskie, czyli takie, które „przyjęło chrześcijańskie zasady za podstawę swego działania, mogło w granicach określonych przez moralne prawo Boże stosować karę śmierci nie tracąc przez to swego chrześcijańskiego charakteru”. Z kolei stanowisko św. Tomasza z Akwinu jest dość radykalne: „grzeszników zabijać nie tylko wolno, ale należy to czynić, jeżeliby okazali się szkodliwi lub niebezpieczni dla społeczeństwa”. Także papież Jan Paweł II w 56 numerze encykliki Evangelium vitae dopuścił wykonywanie kary śmierci, poprzez wymienienie jej trzech celów. Podsumowując, profesor Ślipko pisze, że w katolickiej teologii moralnej „przeważa pogląd akceptujący dopuszczalność kary śmierci”.
2010-02-09T18:52:35+01:00
Gniew BOga był szczególnie spowodowany nieposłuszeństwem Adama i Ewy.
Jestem swiadoma tego, iż Stwórca stał się zły na pierwszych ludzi za ten wybryk. Rozumiem postanowienie Boga o karze nadanej Adamowi i Ewie, ponieważ wcześniej zabronił on jedzenia jabłek z drzewa życia i śmierci.
Ostrzegł ich przed karą, a im pozostało tylko dostosować się do danego polecenia. Jak się później okazało, ten zakazany owoc bardzo kusił pierwszych ludzi. W pewnym momencie postawili wszystko na jedną kartę i sprónowali czegoś zakazanego. Nie bronię ich zachowania. Jednak uważąm iż największa karę powinien ponieść wąż, który w największym stopniu sprowokował ich do tego czynu. Bóg nie dał im kolejnej szansy, lecz myślę, że kazdemu należy się przebaczenie i spróbowanie od począku. ZOstali oni wygnani z raju i nadano im ciężkie obowiązki, aby mogli przetrwać. Z innej strony mogą być ogromnie wdzięczni za łaskę od STwórcy, że w ogóle mogą dalej żyć. Należy uszanować wolę Boską, bo wkońcu od niego zależy nasze całe życie.