Odpowiedzi

2010-02-09T18:05:12+01:00
Stefana Żeromskiego. Jego postacie traktują swoją pracę zawodową jako obowiązek wobec najuboższych. Odrzucają szczęście osobiste, by skupić się na realizajcji celów wyższych. Tak właśnie postępowała tytułowa bohaterka Siłaczki. Jednak zadanie, którego się podjęła, przekroczyło jej siły. Była samotna i wywodziła się z biednej rodziny, która chciała zapłacić swój "dług przeklęty". Właśnie tak wygląda zachowanie Stasi oraz jej dawnego partnera Pawła Obareckiego. Może własnie dzieciństwo skłoniło ją do pracy społecznej? Stasia odrzuciła wszyskie kompromisy i wierzyła, że jej działalność zmieni rzeczywistość. Niestety spotkała się z wrogością, niezrozumieniem, rzadziej z obojętnością. Bohaterka zaczęła swoją z góry przegraną walkę jako młoda nauczycielka, która poświęciła się w imię walki z ciemnotą i analfabetyzmem zgodnie z ideą "pracy u podstaw". Niestety jej wątpliwa kariera kończy się odrazu po napisaniu "Fizyki dla ludu". Stanisława umiera na tyfus.
Niestety na podstawie lektury, nie mogę wiele napisać o wyglądzie
panny Bozowskiej, gdyz autor chyba nie uznał za stosowne i niegodne uwagi czytelnika. Tylko w niektórych fragmentach można zauważyć niektóre z cech urody Stasi np. jasnopopielate włosy, koliste rzęsy oraz mądre i kryniczne oczy."
7 3 7
2010-02-09T18:09:25+01:00
Stasia była jasnowłosą, drobną kobietą żyjącą w ubóstwie. O biedzie świadczył też jej ubiór – niemodny i stary. Wierzyła, że może zmienić świat i człowieka. Nie zrezygnowała ze swych młodzieńczych ideałów – poświęciła swe zdrowie i młode życie dla realizacji pozyty-wistycznego hasła „pracy u podstaw”. W tym celu wyjechała na zapadłą wieś, by tam szerzyć szkolnictwo wśród chłopów. Ukończywszy studia mogła zrobić karierę naukową, ale nie zro-biła tego. Skazała się na życie pełne wyrzeczeń. Podnoszenie poziomu oświaty było dla niej celem ważniejszym niż budowanie własnego szczęścia. Nie zabrakło jej siły
i wytrwałości, choć była osobą słabą fizycznie. Stanisława Bozowska dzielnie znosiła swoje ubóstwo materialne. Mieszkała w małym i zimnym pokoiku, nie dojadała i wreszcie padła ofiarą tyfusu. Straciła życie, ale odniosła moralne zwycięstwo, gdyż zaszczepiła w chłopskich dzieciach głód nauki. Chociaż rezultaty jej pracy w porównaniu z zamierzeniami są znikome, osiąga wyższość moralną nad swym kolegą ze studiów, lekarzem Pawłem Obareckim, który odwrócił się od młodzieńczej idei. Młodej nauczycielce nie zabrakło entuzjazmu i siły
9 2 9