Odpowiedzi

2010-02-09T19:44:58+01:00
Droga Aniu!

Kochana przyjaciółka przepraszam ze dopiero teraz odpisuje Ci na Twój ostatni list, ale nie miałam czasu.
Minął juz miesiąc wakacji a ja czuje sie jak by sie dopiero zaczynały, naprawde jestem szczescliwa ze jednak dałam sie namówic na ten wyjazd nad morze.
Bardzo za Tobą tesknie, szkoda ze nie pojechałas razem ze mną. Codziennie opalam sie przynajmniej 30 min (poł godz.) Kompie sie w morzu, ale mowie CI wada jest tak strasznie słona.
Ja wygladam ja mulatka jestem carna z tego opalania. Kupiłam Ci para drobiazgów mam nadzieje ze beda Ci sie podobały, a Ty jak spędzasz wakacje?
pojechałas gdzies?
Jeszcze raz bardzo Cie przepraszam . Obiecuje ze postaaram sie szybciej odpisywac. Całuje gorąco..

(Twoje imie)

tylko pamietaj o akapitach i o dacie w prawym górnym rogu ja nie nap. bo zapomniałam i pamietaj tez o duzych literach np.Ty Tobie Twój itp

mam nadzieje ze pomogłam
1 5 1
2010-02-09T19:48:45+01:00
Droga Aniu !
Dawno cie nie widziałam , więc postanowiłam napisać. Dawno się nie widzieliśmy, ale myślę że to nadrobimy w najbliższym czasie. Ostatnio nie miałam na nic czasu, ponieważ w szkole mam bardzo dużo nauki. Ciągle sprawdziany i inne rzeczy. Nie będę pisać o szkole, ponieważ nie o tym chce ci opowiadać. Chciałam zapytać jak ci minęły wakacje? Mi wspaniale. Byłam dwa tygodnie nad morzem. Na początku pogoda płatała figle, ale pod koniec pobytu robiło się coraz ciekawiej. Chciałam oczywiście zostać dłużej , ale w domu czekało na mnie wiele ważnych rzeczy. Poznałam wiele miłych osób. Utrzymuję z nimi kontakt nadal. Codziennie chodziliśmy na plaże , jedliśmy lody , opalaliśmy się i oczywiście kąpaliśmy się w morzu. Była to wspaniała wycieczka. Myślę , że ty również spędziłaś tak mile wakacje jak ja ;)
pozdrawiam i całuję
Basia.

Ps. opowiedz również o swoich ;)
1 1 1
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-09T19:53:00+01:00
Cześć Kasiu! 25.09.2009

Jak się masz?Słyszałam, że ciocia Zosia pojechała na Bahama!Dawno do Ciebie nie pisałam, za co bardzo przepraszam, ale widzisz w wakacje wydarzyło się coś niesamowitego... :)
Wiem, wiem, powinnam była Ci wcześniej powiedzieć, ale... Zacznę od początku. Otóż pod koniec czerwca mama z tatą powiedzieli mi,że za dobre wyniki w nauce w nagrodę wysyłają mnie na dwutygodniową wycieczkę do Grecji!! Jasne, pewnie myślisz, że skakałam ze szczęścia. Nie, nie skakałam. Miałam plany wakacyjne od pół roku, a oni nagle mówią mi że jadę do Aten. Podziękowałam zdenerwowana i odmówiłam. Ale oni powiedzieli, że już zapłacili, a tak w ogóle to wzięli pożyczkę na ten wyjazd. Minęła połowa lipca, wsiadłam do samolotu wraz z jakimiś dzieciakami, których w życiu na oczy nie widziałam i poleciałam. Gdyby nie zapierające dech w piersiach widoki, umarłabym z nudów z bandą uczniów młodszych o 5 lat...I tak pewnego dnia pani organizatorka powiedziała, że wieczorem odbędzie się ognisko i wspólne śpiewanie na plaży przy hotelu. Posiedziałam chwilę z dzieciakami i gdy tylko atmosfera rozluźniła się, po cichutku uciekłam do hotelowego basenu, moczyłam się tam długi czas, gdy nagle na pływalnie wszedł niesamowicie przystojny Grek. Zaczął ze mną rozmawiać po angielsku. Cchociaż nie bardzo nam to wychodziło, tak sobie przypadliśmy do gustu, że zaczęliśmy się spotykac po obiadach. Okazało się, ze jesteśmy bratnimi duszami. I wiesz tak sobię myślę, że Kostos to idealny chłopak dla Ciebie. Chciałabyś go poznać? Przyjeżdża do mnie na święta.. Może i Ty byś przyjechała:) Reszta wakacji też była ciekawa, chociaż nie do porównania z wizytą w Grecji. W tym roku biorę się za naukę i może też pojadę odwiedzić Kostosa.
MAm nadzieję, że Cię nie zanudziłam i rozważysz moją propozycję, dla mnie on nie będzie nigdy nikim więcej niż dobrym kolegą. Pozdrów rodziców i siostrę

...........
1 5 1