Odpowiedzi

  • kapo
  • Początkujący
2010-02-09T19:53:58+01:00
Jako podstawowa księga odpowiadająca na wszelkie pytania dotyczące świata i człowieka Biblia wyjaśnia na początku całego zbioru tekstów, jakie zawiera, pochodzenie wszystkiego, co dane jest zmysłowemu poznaniu ludzkiemu.

Biblijna opowieść o dziele stworzenia nie została [...] uformowana przez jednego tylko człowieka. Myśl teologiczna Izraela pracowała nad nią przez wiele setek lat. Nie chodzi przy tym jedynie o wnioski i refleksje ludzi, które znalazły pisemny wyraz. Człowiecze pytanie o pochodzenie świata, a w niemałym stopniu o pochodzenie i sens zła (problem teodycei), było kierowane przez Ducha Bożego i coraz głębiej wprowadzane w myśl Boga o początku i celu stworzenia. „Jeśli nawet autorzy Starego Testamentu czerpali z opowiadań ludowych (co można w pełni dopuścić), to nie wolno zapominać, że czynili to z pomocą Boskiego natchnienia, które przy doborze i ocenie owych dokumentów strzegło ich przed wszelkim błędem”(papież Pius XII, encyklika Humani generis z 12 sierpnia 1950).4

W tych słowach papieża Piusa XII kryje się istotny pogląd na temat pism biblijnych - są one dziełem bosko-ludzkim, zbiorem tekstów spisanych przez ludzi, dzięki natchnieniu pochodzącemu od Boga. W związku z tym opinia, że Księga Rodzaju jest proweniencji ludowej, bynajmniej nie obniża jej rangi jako przekazu, którego Nadawcą jest Bóg.

Opis stworzenia świata i człowieka, o którym mowa, nie jest jedyną teorią kosmogoniczną zapisaną w Biblii. Podobną, aczkolwiek inaczej rozmieszczającą w czasie akt stwórczy, przedstawia Pięcioksiąg. Opis stworzenia świata i człowieka w Księdze Rodzaju (Genesis) jest relacją z kolejnych etapów powoływania przez Boga do istnienia elementów rzeczywistości otaczającej człowieka. Wszystko to odbywa się w ciągu sześciu dni. Opis obejmuje jednak okres o dzień dłuższy. Po stworzeniu świata i człowieka Bóg postanowił odpocząć. Taki układ tygodnia (sześć dni pracy i jeden odpoczynku) został przyjęty przez ludzi, zaś w Kościele jest traktowany jako obowiązujący. Zgodnie z nakazem Boga, zawartym w trzecim przykazaniu Dekalogu, niedziela siódmy dzień jest dniem świętowania i odpoczynku po kilkudniowej pracy. Trzeba od razu wyjaśnić, że taki zwyczaj obowiązuje np. katolików, zaś u Żydów tym szczególnie czczonym dniem jest sobota szabat.

Kolejne powołane do istnienia elementy świata są przez Boga nazywane. Powstają jak gdyby dzięki słowu; mają nazwę, imię, więc istnieją. Owo Niechaj się stanie... skłaniało interpretatorów Genesis do wniosku o ludowym pochodzeniu zapisu o stworzeniu świata, przedstawiającym całą rzecz językiem prostym, w sposób zgodny z wyobraźnią ludzi niewykształconych, a nawet - z wyobraźnią dziecięcą.

Stwórca świata i człowieka najpierw przygotowuje przestrzeń na przyjęcie żywych istot. Niebo i ziemia, od których zaczyna się dzieło Boże, są „bezładem i pustkowiem”spowitym ciemnością. Potem, po ustanowieniu „światłości”, zostaje podzielony czas - I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. Pierwszy dzień Bóg poświęcił więc na uporządkowanie przestrzeni i czasu. W takich warunkach dokonywały się następne gesty stwórcze. Kolejny dzień przyniósł oddzielenie wód i utworzenie sklepienia - nieba.

Trzeci dzień Bóg przeznaczył na rozdzielenie wód i lądów oraz stworzenie roślinności wydającej owoce i nasiona. Stwórca zaplanował więc od początku powtarzalność naturalnego cyklu biologicznego, jakiemu poddane są rośliny. W ciągu czwartego dnia powstaje Kosmos, mający wpływ na ziemskie organizmy - Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata. Podczas kolejnych dni powstają zwierzęta morskie i lądowe od organizmów najdrobniejszych do bardzo rozwiniętych. Szóstego dnia Bóg stworzył mężczyznę i niewiastę, i dał im władzę nad wszelkim stworzeniem. Swoim nakazem ustanowił też ciągłość biologiczną powołanych do życia ludzi: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się...

Stworzenie świata i człowieka kończy ustanowienie siódmego dnia czasem odpoczynku, „dniem świętym”.

Drugi opis stworzenia człowieka (Rdz 2, 4-7) mówi o ulepieniu go z gliny i tchnięciu życia w jego nozdrza.

Powróćmy jednak do ciekawej formy literackiej pierwszego opisu. Ma on budowę hymniczną i służy uwielbieniu Boga za dzieło stworzenia. Taką opinię głosi i uzasadnia niemiecki teolog Alfred Läpple.5 Opis podzielony jest na fazy powstawania świata odpowiadające poszczególnym dniom. Jest więc siedem takich odcinków-dni. Ich językowe uporządkowanie narzuca układ powtórzeń. Na początku tych sekwencji pojawiają się anaforycznie brzmiące słowa: A potem Bóg rzekł lub Bóg rzekł. Na końcu zaś refrenicznie wraca: I tak upłynął wieczór i poranek - dzień (tu pojawia się informacja - który), poprzedzone stwierdzeniem zadowolenia Boga z dokonanego dzieła stworzenia, np. A widział Bóg, że były dobre.

Segmentacja tekstu prowadząca do wyodrębnienia objętościowo podobnych fragmentów i dodatkowe wzmocnienie jego rytmiczności poprzez wykorzystanie regularnie rozłożonych powtórzeń skłaniają do przyjęcia tezy o hymnicznej strukturze tego opisu. Jak zatem wygląda tu element treściowy? Czy również odpowiada założeniom hymnu?

A. Läpple wyobraża sobie, że opis stworzenia świata mógł być elementem liturgii: Czy nie słyszymy, jak podczas nabożeństwa kantor śpiewa hymn dziękczynny do Boga - Stwórcy, przerywany co pewien czas zgodnym refrenem dziękczynnym zgromadzonego ludu?6 Autor wskazuje także cel praktyczny takiej formy opisu - „hymn uwielbienia i dziękczynienia”ma przypominać o święceniu szabatu.

Biblijny opis stworzenia świata porównuje się często z kosmogonicznym mitem greckim7. Takie zestawienie wskazuje od razu na zasadniczą różnicę między tymi przekazami. W Biblii świat
zostaje stworzony z niczego przez jedynego Boga, zaś w mitologii mówi się najpierw o wyłanianiu się z Chaosu („wielkiej otchłani pełnej siły twórczej i boskich nasieni”) pierwszej pary bogów, która dała początek następnym poprzez ród tytanów. Z mieszaniny żywiołów w bliżej nieokreślony sposób powstają elementy rzeczywistości. Uporządkowanemu aktowi stwarzania przez Boga przestrzeni, roślin, zwierząt i ludzi w mitologii odpowiada opis narodzin świata, którym nie kieruje myśl czy słowo. Owe narodziny świata są w istocie opisem pochodzenia bóstw wynikającym z politeistycznej religii starożytnych. W Biblii wszystko pochodzi od jednego Boga (monoteizm), powstaje dzięki stwórczej mocy Jego słowa w sposób uporządkowany, według pewnej logicznej kolejności, w mitologii zaś najpierw pojawiają się bogowie powstający z czegoś, co nie jest sprecyzowane, ale co istniało przed nimi.

Opis stworzenia świata i człowieka - prosty, przejrzysty i logiczny - porównywano niejednokrotnie z naukowym poglądem na pochodzenie wszechświata i istot żywych na Ziemi. Teoria ewolucji Karola Darwina stoi - jak się wydaje na pierwszy rzut oka - w sprzeczności z omawianym opisem. Precyzja sformułowań autora przekazu biblijnego niemalże przesądza o rozbieżności obu ujęć. Siedem dni wobec miliardów lat, na przestrzeni których, jak głosi nauka, powstawały gwiazdy, planety, organizmy żywe, to zupełne nieprawdopodobieństwo.

Współcześni komentatorzy Pisma świętego nie .tylko nie widzą tu sprzeczności, ale wręcz zgodność. Określenia czasu przeznaczonego przez Boga na dzieło stworzenia wymagają przełożenia na jednostki, którymi posługują się nauki przyrodnicze. Jeden biblijny dzień byłby tu odpowiednikiem epoki. Za zgodnością omawianego opisu z naukowym poglądem na powstanie świata przemawia porządek, według którego stworzenie człowieka poprzedza powołanie do życia organizmów niższych. Teoria ewolucji skondensowana w tygodniowym przedziale czasu dałaby podobną wersję, jaką zawiera Pismo święte. Pogląd naukowy tym różni się jednak od biblijnego, że nie uzasadnia powstania świata wolą Boga.

Zatrzymajmy się jeszcze nad formą literacką pierwszego opisu z Księgi Rodzaju. Hymniczny charakter tego fragmentu Biblii, dostrzeżony przez niektórych interpretatorów, wydaje się uzasadniony. Dzieło stworzenia godne jest najwspanialszej pieśni pochwały. Tekst dzieli się na fragmenty przedstawiające kolejne etapy powstawania świata z woli Boga. Każda taka cząstka zawiera wewnętrzny podział porządkujący akt stwarzania elementów rzeczywistości w danym dniu. Dzięki temu logicznemu rozdrobnieniu opisu zostaje wzmocniony jego rytm, wspomagany dodatkowo anaforą i refrenem.

Narracja uzupełniona jest cytatami słów Bożych ustanawiających ziemski ład, np. „Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!”. Pojawiają się także komentarze wartościujące powstałe elementy świata poprzez ocenę dokonaną przez samego Stwórcę: A widział Bóg, że były dobre. Nieco odmienną strukturę ma opis przebiegu siódmego dnia, który został przeznaczony na odpoczynek po pracy.

Opis stworzenia świata i człowieka, zawarty w Księdze Rodzaju, ma zwartą kompozycję podlegającą konsekwentnie przestrzeganym zasadom wewnętrznego porządku i rytmu. Tekst jest przejrzysty, napisany prostym językiem, rzeczowo wykładający kosmogonię biblijną, a przy tym chwalący Boga za Jego dzieło. Chociaż nie ma, jak uważają teologowie, ambicji naukowego wyjaśnienia pochodzenia planet i istot żywych, podaje uproszczoną, zrozumiałą dla każdego odbiorcy, wersję, która pozostaje w zgodzie ze zdobywaną przez wieki wiedzą.

Biblijna relacja z dzieła stworzenia skłania także do jej interpretacji w aspekcie sensu pracy i odpoczynku. Także i w tym zakresie Bóg ustanawia ono pewien ład, rytm, wzór dla człowieka, pozwalający mu funkcjonować sprawnie, bez narażania się na nadmierny, ciągły wysiłek, a zarazem przedstawia znaczenie pracy i płynące z niej wartości.
29 2 29
2010-02-09T20:11:15+01:00

"Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię" (Rdz 1,1). Tak rozpoczyna się Biblia, a zarazem opis stworzenia świata i człowieka. Pierwsza księga należąca do Pięcioksięgu Mojżesza nazywa się Księgą Rodzaju (grec. genesis = rodowód, początek, źródło) i mówi o początkach świata i o pochodzeniu człowieka. Dzisiejszy jej kształt pochodzi z VI/V wieku przed Chr., z okresu niewoli babilońskiej lub po jej zakończeniu.
Opis stworzenia świata nazywa się kosmogonią biblijną (grec. kosmos = świat, gignomai = staje się, powstaje). Jak należy ów opis biblijny rozumieć: jako naukową relację o stworzeniu świata? Czy też jako poemat o stworzeniu, w którym zawarte są określone treści religijne? Ilekroć rozumiano biblijny opis stworzenia dosłownie, tylekroć natrafiono na trudności w pogodzeniu Biblii ze współczesnym nam stanem nauk przyrodniczych. Nie pomagało nawet ujmowanie dni stworzenia jako wielkich okresów geologicznych.
Dopiero współczesna hermeneutyka biblijna, czyli nauka interpretacji Biblii, zwróciła uwagę na fundamentalną sprawę: gatunki literackie. Okazało się, że biblijny opis stworzenia świata jest poematem i trzeba go zatem traktować jako poemat, nie kronikę historycznych wydarzeń, bowiem autor biblijny nie był obecny przy stworzeniu świata. Sześć dni stworzenia to jakby sześć strof swoistej pieśni o stworzeniu. "I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy, drugi trzeci... A widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre" - oto powracający refren tej pieśni.
W początkowych trzech strofach jest mowa o oddzieleniu światłości od ciemności, wód górskich od wód dolnych (zgodnie ze starożytnym obrazem świata), mórz od lądów i o pojawieniu się pierwszej roślinności. Kolejne trzy zwrotki pieśni stworzenia wymieniają: na sklepieniu niebieskim - słońce, księżyc i gwiazdy, w wodzie i powietrzu - ryby i ptaki, na ziemi - zwierzęta i człowiek. W taki poetycki sposób autor biblijny wyraża religijną prawdę, że wszystko, co istnieje, jest stworzone przez Boga. Warto dodać, że przedstawione następstwo dzieł stworzonych odpowiada stanowi wiedzy ludzi starożytnych, natomiast ich ujęcie w sześciu obrazach-strofach jest z jednej strony zamysłem literackim, a z drugiej pragnie pouczyć ludzi, że nakaz świętowania co siódmy dzień ma charakter religijny, pochodzi od Boga.
19 2 19