Odpowiedzi

2010-02-09T20:23:05+01:00
Godzina, może dwie
po zachodzie Słońca
przesiąknięta Twoim zapachem
parującym przez żar ognia
i gdzieś między nami
jakby błysła iskra
widziana przez nas
niestarannie ukryta
pojawiła się
musnęła lekko o skórę
jakby miała tylko trwać
przez tę jedną sekundę..

1 5 1
2010-02-09T20:24:43+01:00
Miłości gdzie jesteś?
Czemuś niedojrzała odeszła...
Nie schwytałam Cię jeszcze
do końca
od zachodu słońca
do mglistych poranków.
Wyleciałaś mi z rąk
przez nie zdarnego człowieka
zwanego przeznaczeniem.


Moja twórczość :)
1 5 1